Dlaczego dzieci uzyskują wyniki poniżej swoich możliwości

dyskusja 95 komentarzy

Chyba każdy z nas wskaże osoby, o których można powiedzieć, że nie uzyskują rezultatów, na jakie je stać. Ja taki przypadek znam nawet z własnego doświadczenia. Często słyszałam od nauczycieli w szkole muzycznej, że mogłabym zajść bardzo daleko, gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce. Nie ukrywam, że lat nauki w tej placówce nie mogę zaliczyć do pasma sukcesów. Szczerze nienawidziłam wielogodzinnych ćwiczeń, gitara kojarzyła mi się z jakąś męką piekielną, więc unikałam jej jak mogłam. Po ukończeniu szkoły (tak, mimo wszystko udało mi się uzyskać dyplom, choć z otrzymanych ocen raczej nie mogę być dumna) chyba ani razu nie wzięłam gitary do ręki.

Dziewczynki odrabiają lekcjeTaki przypadek, jak mój, niestety nie jest odosobniony. Wiele dzieci, uznawanych za uzdolnione, uzyskuje wyniki znacznie poniżej możliwości oraz oczekiwań swoich oraz otoczenia. Choć są wystarczająco błyskotliwe, żeby poradzić sobie ze szkolnymi zadaniami, wykonywanie ich przychodzi im z trudnością.

Problem może dotyczyć każdego dziecka, nie tylko tych wybitnie utalentowanych, które w takich sytuacjach muszą dodatkowo zmierzyć się z opinią zdolnych, ale leniwych.

Sprawa jest zresztą znacznie poważniejsza niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Nie chodzi bowiem tylko o uzyskiwane rezultaty, odpowiadające sporemu potencjałowi, ale także o to, że dzieci te mają negatywne nastawienie do szkoły, do nauczycieli i do całego procesu nauki. W konsekwencji może to doprowadzić do znacznego obniżenia ich poczucia własnej wartości, a w skrajnych przypadkach nawet do depresji.

Co powoduje, że wiele dziewczynek i chłopców nie osiąga wyników na miarę swoich możliwości?

Przyczyny mogą być różne

Jest wiele powodów, dla których dziecko nie przekłada swojego dużego potencjału na rezultaty. Poszczególnej sytuacji należy przyjrzeć się bliżej, gdyż w przypadku każdego ucznia przyczyny mogą być różne. Należą do nich chociażby trudności fizyczne, społeczne albo emocjonalne, negatywny obraz samego siebie, złe nastawienie wobec szkoły, kolegów i nauczycieli, niewystarczająco angażujące i interesujące lekcje, brak właściwego wsparcia w rodzinie i wiele innych.

Brak wiary w swoje możliwości

Wiele uzdolnionych dzieci niewystarczająco wierzy w swoje możliwości. Zamiast dążyć do osiągania sukcesów, starają się raczej unikać porażek, co często objawia się to negatywnym nastawieniem do wszystkiego, mającego związek ze szkołą. Rodzice i nauczyciele niejednokrotnie wspominają przy tym o trudnościach wychowawczych.

Brak umiejętności opanowywania wiedzy Wesołe dziecko z książką

Niejednokrotnie zdarza się też, że nawet najbardziej uzdolnione dzieci mają problemy z nauką, spowodowane brakiem umiejętności opanowywania wiedzy. Brakuje im odpowiednich strategii i technik, pozwalających zapamiętywać omawiany podczas lekcji materiał. Szkolne wyzwania powodują u nich spadek motywacji i chęci do nauki. Odpuszczają trudne lub mało interesujące zadania.

Nieumiejętność zaakceptowania błędów i porażek

Kolejną przyczyną słabych wyników może być nieumiejętność zaakceptowania błędów i porażek oraz wyciągnięcia z nich wniosków na przyszłość. Zwłaszcza jeśli do pewnego momentu nauka przychodziła dziecku z łatwością, pierwsze trudności mogą znacząco wpłynąć na obniżenie jego poczucia własnej wartości.

Nadmierna ambicja rodziców

Do pogorszenia wyników w nauce często przyczynia się także nadmierna ambicja rodziców, wywierających na dziecku zbyt dużą presję, stawiających mu wysokie wymagania, którym nie jest w stanie sprostać. Motywowanie swojej pociechy jest jak najbardziej wskazane, warto jednak uważać, by nie przesadzić z oczekiwaniami, które jedynie mogą zaszkodzić.

Dzieci uczące się w klasieNadmierna kreatywność

Wyjątkowo zdolne i kreatywne dziecko często wykonuje zadania w sposób niekonwencjonalny, nie dający się podporządkować szkolnym systemom. Z powodu wielu pytań, często znacznie odbiegających od tematu lekcji, jego zachowanie traktowane jest jako przeszkadzanie w prowadzeniu zajęć i napotyka na brak akceptacji. Odstając od kolegów i koleżanek z klasy może poprzez swoją oryginalność wywoływać opór u nauczycieli, którzy wymagają odpowiedzi zgodnych z programem nauczania. Po pewnym czasie brak zrozumienia ze strony pedagogów powoduje, że utalentowany uczeń dostosowuje swój poziom i zachowanie do rówieśników. Dodatkowo w momencie, kiedy przestaje się wyróżniać, łatwiej uzyskuje także akceptację kolegów.

Stereotypy związane z płcią

Ogromne znaczenie odgrywają również stereotypy związane z płcią. Osiąganie znaczących sukcesów w nauce, szczególnie takich przedmiotów , jak matematyka czy fizyka oczekiwane jest raczej od chłopców. Dziewczynkom za to przypisuje się większe możliwości w nauce języków obcych i przedmiotach humanistycznych. Żadne badania nie potwierdziły prawdziwości tych twierdzeń. Zdarza się za to, że uzdolnione matematycznie dziewczynki ukrywają swoje możliwości i nie uzyskują adekwatnych wyników w nauce z powodu zbyt małej wiary w siebie.

Nagłe pogorszenie się wyników w nauce, przygnębienie dziecka, które wcześniej z chęcią chodziło do szkoły, jego złe samopoczucie i unikanie wyzwań, zawsze powinno być sygnałem alarmowym. Zamiast przypinać łatkę zdolnego lenia, zrzucać winę na problemy z dojrzewaniem czy wpływ kolegów, warto dowiedzieć się, co jest przyczyną tych niepokojących zachowań dziecka, udzielić mu wsparcia i niezbędnej pomocy.

 

Spodobał Ci się ten post? Uważasz, że przyda się Twoim znajomym? Będzie mi bardzo miło, jeśli:
go udostępnisz,
zostawisz komentarz,
dołączysz do mojego fanpage’a, gdzie publikuję ciekawe treści, których nie znajdziesz na blogu,
dołączysz do mnie na Instagramie  

 

Bebe Talent NEWSLETTER

Zapisz się i pobierz bezpłatnie e-book "CZY MASZ W DOMU MŁODEGO EINSTEINA czyli po czym poznać uzdolnione dziecko"

Twoje dane są u mnie bezpieczne.

Zapisz

Follow Monika:

Bebetalent.pl nie jest typowym blogiem parentingowym. Powstał z misji znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak pomóc dziecku rozwinąć pełnię potencjału i odnaleźć pasję, która poprowadzi je przez życie.

  • Danuta Brzezińska

    A czasem wystarczy zmienić żłobek, przedszkole, szkołę i jak ręką odjął. Dziecko nagle zaczyna sie uczyć i ma coraz lepsze wyniki.:-)

    • Bebe Talent

      Zgadza się, ale wciąż jeszcze czesto obwinia się dziecko, nawet nie dopuszczając myśli, że wina może leżeć po innej stronie. Kiepskie oceny? To dołożymy korepetycji. Znalezienie innej placówki to już wiekszy wysiłek dla rodziców.

  • Wystarczy, aby dziecko odnalazło motywację. Moja siostra gra na pianinie. Nikt jej nigdy nie zmuszał do ćwiczeń. Teraz chodzi do dwóch szkół w różnych miastach, jeździ do szkoły muzycznej codziennie po lekcjach. I to bez ingerencji rodziców. Czasami chyba trzeba zdać się na intuicję dziecka, prawda?

    • Bebe Talent

      Oczywiście. Ale kluczowe jest to, że sama tego chce. Gdyby gra na fortepianie była pomysłem rodziców, mogłoby być różnie.

  • Niestety największym problemem są rodzice i to w jaki sposób wpływają na rozwój swoich dzieci. Niestety zbyt często chcą w tym temacie przedobrzyć. 😉

    • Bebe Talent

      Tak właśnie jest. Co gorsza zdarza się, że ledwie dziecko się urodzi, rodzice mają już wizję jego przyszłej kariery.

      • A potem w szkole bardziej męczę się z rodzicami niż z dziećmi. 😉

        • Bebe Talent

          Odwróciła się sytuacja z czasów, kiedy my chodziliśmy do szkoły. A czego uczysz?

          • WF, techniki samoobrony, podstawy ratownictwa – wszystko w klasach mundurowych 😉

  • Świetnie napisane 🙂 Jak najbardziej zgadzam się z tym, o czym piszesz, szkoda tylko, że rodzice tak rzadko zdają sobie z tego sprawę

    • Monika

      Wydaje mi się, że jest pod tym względem coraz lepiej. Jakby to nie brzmiało, za naszych szkolnych czasów rodzice bardziej ufali systemowi edukacji 🙂

    • Bebe Talent

      Na szczęście z tym jest coraz lepiej. Zaczynamy rozumieć, że należy dziecku pomóc realizować się w dziedzinie, którą ono samo wybierze.

  • OffMatka

    A może problem tkwi w systemie i postawie rodziców, w nastawieniu na wynik, na rywalizację?

    • Bebe Talent

      Również. Choć rodzice zwykle chcą dobrze, tylko efekty często odwrotne do zamierzonych.

  • Ciekawy wpis, jako dziecko zadawalam sporo pytan podczas lekcji historii. Wszystkie na temat, ale czasem wymagaly od nauczyciela wiedzy wykraczajacej poza material podstawowy. Pamietam, jak to irytowalo nauczycieli. Koledzy mieli ubaw, a nauczyciel zakakazal mi zadawac pytania, bo rozbijam lekcje… I tym sposobem moj ulubiony przedmiot, ktoremu poswiecalam sporo czasu (pochlanialam materialy dodatkowe, sama szukalam ciekawych pozycji) stal sie znienawidzonym przedmiotem…

    • Bebe Talent

      Doskonale to rozumiem. Bardzo lubiłam historię. Do czasu…

  • Duzo zalezy od rodziców ale i jeszcze wieec od nauczycieli. To oni maja nas zainteresowac tematem i pokazac nam jak obliczyc 2+2… w mojej „karierze” szkolnej nie raz slyszalam ze nie bedzie powrotu do tematu bo już za duzo czasu nauczyciel poswiecil.. a co jesli mimo to malo kto zrozumial? Liczne klasy nie pozwalaja na zglebienie tematu od razu i wszystkim.

    • Bebe Talent

      Liczne… słowo klucz. Ciężko sobie wyobrazić indywidualne podejście do dziecka, jeśli klasa liczy 35 osób. Nasz system edukacji jest niestety bardzo niewydolny i niestety nic nie wskazuje, aby miało być lepiej. Wręcz przeciwnie.

  • Kasia

    Często zdolne dzieci słyszą, że są zdolne ale leniwe. To również kiepsko wpływa na ich samoocenę.

    • Bebe Talent

      Niestety. Nikomu nie chce się pochylić nad tematem i poszukać głębiej. Przykleić etykietkę jest łatwo.

  • Często zależy to od rodziców i nauczycieli

  • Dorota Białek

    Dużo w tym racji, co napisałaś. Ja dodam jeszcze, że zwykle lenistwo, którego obecnie wśród dzieci i młodzieży to coś powszechnego. Pamiętać należy że silna wola dziecka, kształtuje się w oparciu o silną wolę rodzica. Tak jak powiedział św. Jan Paweł II, że trzeba od siebie wymagać 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do siebie, wiele prac ręcznych, jak zrobić krok po kroku, również dla dzieci 🙂

    • Bebe Talent

      Przykład idzie z góry. Jeżeli rodzice godzinami przesiadują przed telewizorem, to niech nie oczekują, że dziecko stanie się molem książkowym.

  • Bardzo ciekawy tekst. Zawsze się nad tym zastanawiałam. Gdzie tkwi problem, jakie mogą być przyczyny. W końcu z jednej strony widzi się duży potencjał, a z drugiej jakąś blokadę.

  • Często właśnie brak wiary we własne możliwości powoduje, że nawet uzdolnione dziecko osiąga gorsze wyniki!

    • Bebe Talent

      Tak, a to z kolei częściej dotyka dziewczynek.

  • Nadmierna kreatywność kiedyś i mnie dotyczyła, trochę się zeszło, zanim zrozumiałam, że fakt, że ktoś podchodzi do wykonywania różnych zadań w sposób niekonwencjonalny nie oznacza, że jest tym gorszym tylko innym. Ale to prawda, że przyczyny zbyt niskich wyników w nauce powinno się jak najdokładniej poznać, a nie zrzucać wszystko na zwyczajne lenistwo 🙂

    • Bebe Talent

      Niestety często w naszych szkołach i na uczelniach wymaga się opanowania książki na pamięć zamiast własnej inicjatywy. Doświadczyłam tego na własnej skórze.

  • Trochę winię system edukacji, przynajmniej kiedy to ja uczęszczałam do szkoły. Nauczyciele wymagali wiele, nie wiele dając od siebie. Poza tym było wiele osób genialnych w niektórych dziedzinach, ale nie mogli się w nich kształcić czy wykazać, bo system wymagał by byli dostateczni w każdej aby otrzymać promocję do następnej klasy

    • Bebe Talent

      To prawda. A czasem to rodzice wymagają świadectwa z czerwonym paskiem.

  • Mirka

    Bardzo dobry pomysł na post. Jeszcze nie myślałam o przyszłości mojego syna pod tym kątem, ale chyba zacznę 🙂

  • Women’s World

    Córka znajomej miała problem z opanowaniem języka angielskiego. Z innych przedmiotów gwiazda a z angielskiego ledwo 2. Mało tego, ciągle powtarzała że nie znosi tego języka. Zdesperowani rodzice zaczęli szukać korepetytorki i znaleźli. Kobieta powiedziała krótko: dziecko ma groch z kapustą w głowie. Wynikało to z tego, że w szkole co roku była inna pani od angielskiego. I zaczęła pracować z dziewczynką. Metody korepetytorki trafiły do dziewczynki. Pierwszy raz, ktoś pokazał jej jak należy się tego języka uczyć. Efekt? w tym roku jedzie na kolejny obóz językowy do Anglii 🙂

  • Znam dzieci, które są bardzo inteligentne, a mimo wszystko mają kiepskie wyniki w nauce. Rozmawiając z nimi, nie widza sensu ślęczenia nad książką i uczą sie tylko tych rzeczy które je interesują. I tam mają super wyniki. Mamy zły system edukacji. Dziecko powinno rozwijać swoje talenty, a nie uczyć się wzorów z fizyki, podczas gdy wybitnie jest humanistą.

  • Ściema z tymi stereotypami płciowymi, naprawdę. Stereotypy są wszędzie, ale nie powinno się ograniczać nikomu własnego wyboru… Gdybym miała wcześniej możliwości i może jakieś wsparcie ze strony mamy (która zawsze powtarzała PO CO CI TO) – byłabym dziś zawodowym fotografem, grafikiem i informatykiem. 3 znakomicie płatne zawody, które mnie ominęły, a mogłyby mi sprawić radość. Bo mama wolała bym poszła na coś normalnego, np. pedaogikę. Super. Ale niestety jej nie skończyłam, bo to nie było to… .

  • Aśka Olszewska

    Jak dobrze, że wspominasz o stereotypach płciowych. To ważny i często bagatelizowany problem i spore ograniczenie. Nawet pisałam pracę magisterską o tym, jak stereotypy rodzaju wpływają na wybory edukacyjne.

  • sylwia t

    Bardzo dobry post. Ja sama zastanawiam się nad tym w jakim kierunku pójdzie moja córka, bo szkoła dopiero przed nią. Będę tu zaglądać.

  • Olga Dąbrowska

    Chyba głównym hamulcem jest ‚widzimisię’ rodziców. Sama jako dziecko miałam męskie zainteresowania (elektronika, mechanika) i w tym się czułam najlepiej. Jednak rolę społeczne są takie, a nie inne, więc dziewczynce nie wiem upada grzebać w silniku ani spędzać godziny przed komputerem

  • Bardzo wartościowy wpis. Niestety, czasem nie łatwo jest sprostać niektórym oczekiwaniom

  • U mnie mała ma problem właśnie z nadmierną kreatywnością, tylko u niej niestety zaowocowało to zupełnym brakiem chęci do wykonywania zadań w szkole. Przynosi wszystko do domu, pokreślone na czerwono przez nauczycieli. W domu siada i robi 20 nadprogramowych zadań… (tak dla zabicia czasu)

  • Sara Khamis

    Myślę że to duży problem, a dzieci bardzo biorą do siebie ambicje rodziców i myślę, że gdy nie są wstanie im sprostać popadają tak zwany „dół

  • To trudny temat, ale faktyznie wiele czynników może wpłynąć na obniżenie poziomu przez nasze dziecko, tzn na niższe osiągnięcie. Czasami zastanawiam się, ile w takich przypadkach, powodem jest nadmierna ambicja rodziców?

  • Myślę, że zawsze w takich przypadkach powinno się szczerze z dzieckiem porozmawiać- bez ocen i wymagań- po przyjacielsku i z wyrozumiałością. Kto jak nie rodzic powinien dać siłę i zrozumienie? czasami warto też zgłosić się do psychologa, który fachowym okiem oceni w czym może tkwić problem i jak możemy naszej pociesze pomóc, tak aby zminimalizować stres i podbudować samoocenę.Fajny artykuł, może otworzyć oczy, pozdrawiam 🙂

  • Irmina Garaj

    Myślę, że gdyby dziecko robiło to co lubi, co kocha i co chce robić to i wyniki ma dobre. Niestety rodzice często nie biorą pod uwagę tego, co chcą ich dzieci i Poz niej wielkie zdziwienie, że dziecko ma słabe wyniki, albo wyniki ma dobre a jest smutnym, bezbarwnym człowiekiem. Dzieci mimo że sa dziecmi, to sa też ludźmi i dobrze wiedzą czego chcą. Trzeba tylko pozwolić im iść swoją drogą i ich w tym wspierać. Niby niewiele a jednak tak wiele

  • Dużo zależy od rodziców, jeśli wymagają mało, to dziecko też wymaga mało.

  • Elwira Zbadyńska

    Mam wrażenie, że tych nadmiernie ambitnych rodziców przybywa wraz z pojawieniem się w sieci blogów super hiper doskonałych mam, niedoścignionych, nienagannie ubranych z mega utalentowanymi dziećmi…

  • Fakt, rodzice nie powinni za wiele wygadać od dziecka i być zbyt ambitni bo to może zamiast pomoc stać się przeszkodą. W moim przypadku brakowało zapału. Szybko się wypalalam. W dzieciństwie chciałam być najlepsza a jak nie wychodziło to mnie pryztlaczalo. Na szczęście rodzice nie wymagało zbyt wiele, sama byłam wobec siebie surowa

  • Brak wiary w swoje możliwości i brak odpowiedniego wsparcia potrafi zniechęcić nawet dorosłych.

  • Bebe Talent

    Takie czasy niestety, choć czasem warto byłoby wziąć tych kilka nadgodzin mniej…

  • popaprana

    Trafne podsumowanie. Mi dodatkowo nauczyciele często podcinali skrzydła. Wystarczyło jednorazowe ośmieszenie i zadnie „to już powinnaś wiedzieć”, żeby w ogóle przestać zadawać nurtujące mnie pytania i tym samym stłumić w sobie maturalną ciekawość.

    • Bebe Talent

      No niestety. U nas ciągle panuje przekonanie, że najwięcej się zdziała „wjeżdżając” dziecku na ambicję.

  • Kasia

    Przydatny wpis! Dzięki 🙂

  • Wielopokoleniowo 3

    Ja teraz mocno ćwiczę nad emocjami i ich panowaniem u dziecka 😉 Zwłaszcza w przypadku porażek i niepowodzeń.

  • Każdy z nas ma inne motywatory, które determinują, co i w jakim stopniu lubimy robic, jakie są nasze naturalne predyspozycje. Znalezienie przyczyny uzykiwania wyników poniżej swoich możliwości jest tutaj kluczowa. Ostatnio byliśmy na konferencji poświęconej właśnie tej tematyce i wyniki badań potwierdzają w jaki sposób warto to rozpracowywać! 🙂

  • Małgorzata Hert

    Wspieranie dziecka to podstawa .

  • Ja bym dodała jeszcze jedną kwestię związaną z ambicją rodziców – coraz częściej rodzice mają parcie, żeby dzieci jak najszybciej nauczyć umiejętności szkolnych (np. czytanie, pisanie), żeby dziecko już na starcie było „lepsze” od rówieśników. Ale efekt, paradoksalnie, może być przeciwny od zamierzonego – kiedy rówieśnicy będą poznawać literki i świętować pierwsze samodzielnie przeczytane „Ala ma kota”, takie dziecko w szkole będzie się zwyczajnie nudzić, a to zniechęca do nauki w ogóle.

  • Przyznam, że mimo, że jestem już dorosła, to akceptowanie porażek nadal przychodzi mi z trudnością i każda z nich mocno podkopuje moją wiarę w siebie…

    • Bebe Talent

      Bo tego chyba nie da się tak naprawdę nauczyć. Zawsze boli i zawsze się rozpamiętuje, co można było zrobić inaczej.

  • Kiedy ja byłam w szkole („za moich czasów” 😉 ) nauczyciele mieli problem z dopasowaniem programu do dzieci zdolnych. Z zaproponowaniem takich zadań, które byłyby dla takiego uzdolnionego dziecka wyzwaniem. Dlatego latwo było osiąść na laurach, przestać się starać i dostać opinie, że zdolny, ale leniwy.

    • Bebe Talent

      Dziś niestety niewiele się zmieniło. Mało szkół ma programy dostosowane do rzeczywistych możliwości dzieci. Aż strach pomyśleć, co stanie się po przeprowadzanej właśnie reformie edukacji.

  • Taka presja od najmłodszych lat, akceptacja uzależniona od osiągnięć to nie wróży dobrze na przyszłość ;(

  • Bo te powody to chyba bardzo podobnie jak i u dorosłych 😉

    • Bebe Talent

      Dokładnie. Czym skorupka za młodu nasiąknie…

  • Częsta jest również nieśmiałość, lęk przed ośmieszeniem się – niestety. Przyczyn może być wiele, nie warto więc zwracać uwagi na oceny, a na wiedzę 🙂

  • Myśle, że mała wiara w siebie to główny powód. Sama tak mam 🙂

    • Bebe Talent

      No niestety z tym zmaga się wiele dziewczynek, a potem kobiet. Nas to bardziej hamuje niż panów.

  • Ja miałam często tendencję do przekombinowania treści zadań 😉 Chyba to właśnie nadmierna kreatywność dawała o sobie znać.

  • matka testerka

    Wydaje mi się, że kluczową rolę odgrywają tu jednak rodzice – to oni są pierwszym wzorcem dzieci, motywatorem i pomocnikiem w odkrywaniu świata!

    • Bebe Talent

      O ile sami nie „powierzą tej misji” szkole.

  • Mieliśmy w rodzinie taki problem. W większości łatka „zdolny ale leniwy” wynikała z tego, że to co w szkole po prostu nie wchodziło w zakres zainteresowań tej osoby. Co wcale nie umniejsza jej inteligencji, której nauczyciele często nie potrafili docenić i wesprzeć.

    • Bebe Talent

      I tu wiele zależy od wiary w siebie. Ja lubię osoby z nastawieniem: a ja wam jeszcze pokaże.

  • Boszzz… o mnie mówili, że jestem zdolna, ale lewniwa odkąd skończyłam piątą klasę szkoły podstawowej i tak zostało aż do ukończenia 27. roku życia 😀 Lepiej późno, niż wcale, prawda? 😀

  • Urszula Dębska

    Zgadzam się z ta nadmierną kreatywnością. Mama ma znajomego, ktorego córka chodzi do liceum, jest bardzo dobra z matematyki. Miała ostatnio duże problemy z nauczycielem, bo rozwiązywała zadania nie jego sposobem. Szkoła najcześciej nie uczy kreatywności i innowacyjnych rozwiązań. Jak później dzieci i młodzież mają radzić sobie w życiu ?

    • Bebe Talent

      Mnie usadzili na studiach na egzaminie, ponieważ nie używałam słówek z podręcznika, tylko synonimów. Wykroczenie lewel expert

  • Mnie się wydaje, że często niestety rodzice i nauczyciele są przeszkodami w rozwoju dziecka, co może brzmieć nieco strasznie, ale coraz więcej ludzi sobie to uświadamia, to okropne, że wielu z tych przyszłych dorosłych nie uda się rozwinąć skrzydeł, poniewaz np rodzice nieustannie ich krytykowali…

    • Bebe Talent

      Na szczęście coraz więcej rodziców jest świadomych, jak wielką krzywdę mozna wyrządzić dziecku, kiedy podcina mu się skrzydła i hamuje zapędy do poszukiwania własnej drogi.

      • trzeba się pilnować i gryź w język 🙂

  • Też znam to niestety z doświadczenia. Fajnie,że podjęłaś się takiego tematu. Swoje ambicje musimy odożyć na bok – to najgorsze co może być, przerośnięte ambicje rodziców.

  • Z tego co piszesz to także presja szkoły i nauczycieli może być przeszkodą w osiąganiu sukcesów – w sensie stawiania zawyżonych oczekiwań.

    • Bebe Talent

      Tak. Zdarza się, że dziecko zostaje ocenione jako super zdolne i trudno mu sprostać tym wygórowanym oczekiwaniom.

  • Żaneta Bomba

    Cenne rady, dzięki!

  • Rzeczywiście sporo jest tych powodów. Myślę, że rodzice i nauczyciele powinni przede wszystkim motywować dziecko w sposób pozytywny i pokazywać mu praktyczne aspekty tego, czego się uczą.

  • Jola

    Z tego, co zauważyłam, to głównym problemem jest to, że się po prostu bagatelizuje odmienność każdego dziecka, jego predyspozycji oraz probelmy i oczekuje, często wręcz wymaga by było dobre z tego czy tamtego przedmiotu, a najlepiej ze wszystkiego. Do tego ma być grzeczne, ciche, spokojne ale mające siłę przebicia. Czyli od małego wtłaczanie w określone ramy wymyślone przez szkołę i rodziców.

    • Bebe Talent

      Nauczyciel nie jest w stanie poznać problemów i predyspozycji każdego ucznia, mając ich w klasie 35. Nasze szkoły niestety nie premiują,indywidualności.

  • Mam bardzo podobne doświadczenia i nawet ostatnio kłębi mi się w głowie dokładnie takie samo stwierdzenie, które przytoczyłaś. Mam wrażenie, że ono w głowie dziecka nakłada stereotyp, którego się później człowiek długo trzyma choć wcale mu to nie odpowiada.

    • Bebe Talent

      Kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą. Przynajmniej podświadomość przyjmuje coś za pewnik i mamy przekonanie, z którym ciężko jest się uporać.

  • Swoje ambicje (mimo pokusy jaka za nimi się kryje) zdecydowanie należy odłożyć na bok. Rodzic powinien być wsparciem, służyć pomocą i motywować, ale mądrze, z głową. Wartościowy wpis!

  • Paulina R-w

    myśle, ze przerośnięte ambicje rodziców mogą być wierzchołkiem góry lodowej problemu o którym piszesz. Chyba najgorzej jak dziecko am taką presje a czuje, ze nie może sprostać

  • Dodalabym jeszcze zbyt szybkie poddawanie się

  • Ewa Dratwińska

    Moje dziecko ma dopiero ponad roczek, ale na pewno będę starała się ją wspierać na każdym kroku, jak tylko zauważę w jakim kierunku wykazuje zainteresowanie i do czego ma talent. Święta racja, że często odbieganie od innych, od utartych schematów może być źle postrzegane i przez to takie dzieciaki mogą tracić zapał i zaangażowanie. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby rodzice dali dziecku odpowiednie wsparcie.

    • Bebe Talent

      Dokładnie!

  • Cenne rady dla nas. Bo wiem że córka ma problemy z koncentracją i musimy nad tym pracować

  • Ewa „Psychologia Stylu”

    O super tekst! mam 2 latkę, więc ta wiedza mi się na pewno przyda, żeby ją wspomóc 🙂

  • Arcydzielna

    Tak to niestety wygląda, Ja mam największy żal o to do nauczycieli i ogólnie osób które powinny być wsparciem dla dzieci w rozwoju ich umiejętności, a nie poklepaniem po plecach „ładnie, ładnie ale z programem lecimy dalej”.
    Takie sytuacje były już z a moich czsów w podstawówce i niejednokrotnie słyszę, że nauczyciel to teraz tylko kolejny zawód dla ludzi bez powołania, bez pasji, byle skonczyc jakies studia i prowadzic beznadziejny szkolny program bez wkladu własnego

    • Bebe Talent

      Nauczyciele też nie mają lekko. Nasz system edukacji jest, hmm… niespecjalnie szczęśliwy.

  • fajnie piszesz, będę zaglądać 😉