Jak pomóc dziecku znaleźć ulubiony sport i nie wydać na to ani grosza

dyskusja 138 komentarzy

Czy zastanawiałaś się kiedyś, w jaki sposób można znaleźć dyscyplinę sportu, która spodoba się Twojemu dziecku? I czy w ogóle ma ono do niej predyspozycje?

Talent, owszem, jest istotny, ale przecież aby czerpać radość z ruchu, nie każdy musi strzelać gole ze skutecznością i precyzją Roberta Lewandowskiego. Choć oczywiście takich napastników, jak gracz Bayernu Monachium, życzylibyśmy sobie jak najwięcej. Tak naprawdę to nie zdolności są w tym wszystkim najważniejsze – dla dziecka przede wszystkim liczy się frajda. To ona sprawia, że chęć do treningów nie skończy się jedynie słomianym zapałem.

A ile mnie to będzie kosztowało?

Teraz myślisz sobie pewnie, że na takie poszukiwania potrzeba wiele czasu i jeszcze więcej pieniędzy. I tu być może Cię zaskoczę. Jest pewien sposób na to, aby Twoja pociecha zakosztowała niemal stu różnych dyscyplin i to zaledwie w jeden weekend. A Ciebie nie będzie to kosztowało ANI GROSZA.

Pomysłów, jak zachęcić dziecko do aktywności można mieć bez liku. Najważniejsze jest jednak to, by pozwolić mu spróbować swoich sił w różnych dyscyplinach, pokazać „z czym to się je”. W ten sposób wzrastają szanse, że coś dla siebie wybierze. Nie musisz od razu widzieć jego przyszłości w barwach narodowych i na największych sportowych arenach – grunt, aby ruch sprawiał dziecku radość. Niech będzie dla niego miłą formą spędzania czasu, dbaniem o zdrowie i kondycję, a z tą u najmłodszych niestety nie jest najlepiej. Naukowcy biją wręcz na alarm, że forma naszych dzieci jest coraz gorsza.

Zaznacz tę datę w kalendarzu

Koniecznie zaznacz w swoim kalendarzu pierwszą sobotę października – wtedy organizowany jest bowiem Narodowy Dzień Sportu, a w tym roku miała miejsce już piąta edycja imprezy, organizowanej od 2011 roku przez fundację Zwalcz Nudę. Celem akcji jest propagowanie zdrowego, aktywnego stylu życia i popularyzacja sportu. Włączają się w nią znani sportowcy, w tym medaliści największych prestiżowych światowych imprez, który prowadzą treningi i warsztaty.

Byliśmy tam i my

Narodowy Dzień SportuW Warszawie najwięcej atrakcji przygotowano w ramach pikniku rodzinnego na błoniach Stadionu Narodowego. Wybraliśmy się tam, aby zobaczyć, czego doświadczyć mogli ci, których do sportu namawiać nie trzeba oraz osoby nieco mniej aktywne, które nie znalazły jeszcze swojej ulubionej dyscypliny. Atrakcje dla najmłodszych przygotowało większość związków sportowych. Wykwalifikowani instruktorzy odpowiadali na pytania dzieci, zdradzając im tajniki swoich dyscyplin oraz przeprowadzali pokazowe treningi. Tym sposobem nasza energiczna dwulatka przeżyła swoje pierwsze w życiu zajęcia z teakwon-do i możesz mi wierzyć – miała z tego mnóstwo frajdy.

Gwiazdy, szpagaty, wsady i jedenastki

Z nieukrywanym zachwytem obserwowaliśmy gimnastyczne ewolucje prezentowane przez sześciolatki z Warszawskiego Narodowy Dzień SportuGimnastycznego Klubu Sportowego Ajsedora, który prowadzi stały nabór dla dziewczynek od lat 4 do 12. Pierwsze zajęcia są bezpłatne, więc mała kandydatka na gimnastyczkę może przekonać się, czy taka forma ruchu jej odpowiada przy okazji nie uszczuplając zawartości rodzicielskiego portfela.

Ciekawą ofertę dla najmłodszych zaprezentowała też ogólnopolska szkółka koszykarska Basket Kids, której misją jest zaszczepianie w dzieciach chęci do wykorzystania pokładów energii poprzez radość z uprawiania sportu. Na zajęcia uczęszczać mogą już MINIAKI, czyli brzdące w wieku od 2 do 4 lat. Aktywnie uczestniczą w nich także rodzice najmłodszych koszykarzy i koszykarek, dzięki czemu poznają odpowiednio dobrane do możliwości swoich pociech. ćwiczenia, gry i zabawy.

Podobały nam się założenia szkoły jazdy na rolkach i wrotkach Rollschooll. Oprócz radości z doskonalenia techniki, mocno stawia na bezpieczeństwo małych i dużych rolkarzy. Szkoła dużą wagę przykłada do treningów jazdy po mieście z pokonywaniem przeszkód, takich jak schody, krawężniki, tory tramwajowe czy kostki brukowe.

Pierwszy trening gratis oferuje również PlayMaker Academy, która zaprasza chłopców i dziewczynki od lat 5 na profesjonalne zajęcia z piłki nożnej. Mała Bebe zaskarbiła sobie dużą sympatię obecnych na pikniku instruktorów, którzy z wielkim zainteresowaniem oglądali jej piłkarskie popisy. Co prawda do treningów musi nieco dorosnąć, ale pocieszono ją, że w jej wypadku wystarczą ukończone cztery lata.

Czego jeszcze mogliśmy doświadczyć

Narodowy Dzień SportuNa stadionowych błoniach obejrzeliśmy popisy młodych szermierzy, nastolatków ćwiczących pod czujnym okiem instruktora swoje pierwsze bokserskie ciosy, kibicowaliśmy osobom próbującym swoich sił na wioślarskich ergometrach. Na amatorów wspinaczek czekały dwie ścianki o różnych poziomach trudności, a na fanów Wilhelma Tella tarcze, do których z różnym skutkiem mierzyli z łuków. Duże zainteresowanie wzbudziły również szkoły tenisa i squasha oraz sekcja lekkoatletyczna warszawskiej Legii.

Ale nie samym sportem człowiek żyje

Narodowy Dzień SportuDla tych, którzy niekoniecznie widzą swoją przyszłość w sporcie, organizatorzy pikniku również przygotowali mnóstwo atrakcji. Mali chłopcy, którzy marzą o tym, by w przyszłości zasilić szeregi strażaków, mogli z bliska przyjrzeć się, jakie tajemnice kryje w sobie wóz strażacki. Inni chętnie zasiadali w symulatorze lotu Aeroklubu PLL LOT. Bebe uzyskała certyfikat potwierdzający jej wybitne osiągnięcia w dziedzinie wykopalisk paleontologicznych. Taką miłą pamiątkę przygotował dla najmłodszych Bałtowski Kompleks Turystyczny. Dzieci malowały farbkami wykonane z masy plastycznej prehistoryczne gady, które potem, wraz z dyplomem, zabierały do domu. Mali konstruktorzyNarodowy Dzień Sportu odnaleźli swój raj w namiocie Klockowni, gdzie mieli do dyspozycji klocki o wszelkich kształtach, kolorach i strukturach. Dla nas ciekawostką okazały się klocki Incastro, promowane na sąsiednim stoisku. Te kolorowe elementy o jednolitym kształcie, dzięki możliwości łączenia ich w różnych płaszczyznach, pozwalają na stworzenie z nich obiektów zarówno 2D, jak i 3D. Powstawały z nich naprawdę skomplikowane figury, nas zachwyciła szczególnie postać Pinokia. Muszę przyznać, że klocki te pozwalają dać prawdziwy upust kreatywności. Dzieci tworzyły statki morskie i kosmiczne, niezwykłe budynki, a nawet zwierzęta.

Coś dla małych i dla tych większych

Narodowy Dzień SportuW tym czasie rodzice mogli porozmawiać na temat metod nauki języka dla najmłodszych z lektorami uczącymi według metody Helen Doron oraz Disney English albo zbadać skład swojego ciała. Większość wystawców przygotowała dla odwiedzających ich stoiska specjalne okolicznościowe oferty. Na scenie, przed którą zgromadziła się spora gromada dużych i małych gości pikniku, odbywały się pokazy sztuczek magicznych, nauka tworzenia kształtów z podłużnych balonów oraz spektakle w wykonaniu muzycznego objazdowego teatru Katarynka. Na rodziny czekało mnóstwo wspaniałej zabawy – dzieci robiły sobie zdjęcia z wielkimi maskotkami, podziwiały modele dinozaurów, skakały na dmuchańcach oraz brały udział w warsztatach artystycznych i niezwykłych eksperymentach naukowych

W tegorocznej edycji imprezy najwięcej wrażeń i atrakcji czekało oczywiście na mieszkańców Warszawy, bowiem w stolicy Narodowy Dzień Sportu organizowany jest z największym rozmachem. Jednak jest to wydarzenie o charakterze ogólnokrajowym, więc w przyszłym roku koniecznie sprawdź, co z tej okazji organizowane jest w Twojej okolicy. Wszystkie informacje znajdziesz na stronie http://narodowydziensportu.pl

To jak? Spotkamy się podczas kolejnej edycji Narodowego Dnia Sportu?

A tak wyglądała tegoroczna edycja na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie.

Spodobał Ci się ten post? Uważasz, że przyda się Twoim znajomym? Będzie mi bardzo miło, jeśli:
go udostępnisz,
zostawisz komentarz,
dołączysz do naszego fanpage’a, gdzie publikujemy ciekawe treści, których nie znajdziesz na blogu,
dołączysz do nas na Instagramie.

Bebe Talent NEWSLETTER

Zapisz się i pobierz bezpłatnie e-book "CZY MASZ W DOMU MŁODEGO EINSTEINA czyli po czym poznać uzdolnione dziecko"

Twoje dane są u mnie bezpieczne.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Follow Monika:

Bebetalent.pl nie jest typowym blogiem parentingowym. Powstał z misji znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak pomóc dziecku rozwinąć pełnię potencjału i odnaleźć pasję, która poprowadzi je przez życie.