Jak stworzyć dziecku dwujęzyczne środowisko w jednojęzycznym domu

dyskusja 64 komentarze

Koncepcja wychowania dwujęzycznego dziecka wydaje się tyleż atrakcyjna, co niezwykle ciężka do wykonania. Nie ma co się dziwić tym odczuciom, szczególnie w przypadku jednojęzycznych rodzin. Bo choć większość z nas opanowała co najmniej jeden język obcy, trudno jest nam stawać w jednym szeregu z jego rodzimymi użytkownikami. Czy to oznacza, że nie mamy szans na to, by móc jak najwcześniej wprowadzać dzieci w świat innych niż ojczysty języków? Niekoniecznie. Zamiast wątpić w swoje siły i od razu odpuszczać, można potraktować to jako dobrą zabawę.

Książka Baa baa black sheepAby dziecko mogło opanować drugi język, musi aktywnie posługiwać się nim przez minimum piętnaście godzin tygodniowo. To niemało, stąd wiele z nas nawet nie wyobraża sobie, w jaki sposób można do tego doprowadzić. Kluczem do sukcesu jest stworzenie dziecku środowiska językowego, dzięki któremu zanurzy się w świat początkowo obcych dla niego wyrazów i dźwięków.

Nawet jeśli sztuka ta nie do końca się powiedzie, to z pewnością ułatwi mu systematyczną naukę języka w przedszkolu czy szkole. Będzie znało wiele wyrazów, a nawet całych zwrotów chociażby z dziecięcych bajek i piosenek. Warto podejść do całej sprawy na luzie i zrobić, ile się da. Nawet najmniejsze działanie może w konsekwencji doprowadzić do znakomitych efektów i zaszczepić w dziecku zamiłowanie do poznawania języków obcych.

Co pomaga tworzyć środowisko językowe?

Telewizja

Miś PaddingtonChociaż badania prowadzone od lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia przez Daniela Anderssona, psychologa z uniwersytetu w Massachusetts, wykazały, że w przypadku maluchów poniżej dwóch lat telewizja wydaje się być zupełnie nieistotna w poznawaniu słownictwa, u starszych dzieci można zaobserwować pewien jej wpływ. Jeśli pozwalacie swoim pociechom na jej oglądanie, wybierajcie bajki w języku obcym. Wiele programów dla dzieci dostępnych jest w różnych wersjach językowych, chociażby Teletubisie, Klub Myszki Mickey czy Ulica Sezamkowa.

Książki

Ogromne wsparcie w nauce języka dają kojarzeni z nim bohaterowie – łatwiej uczyć się języka Gute Nacht Geschichtenangielskiego wraz z Kubusiem Puchatkiem czy Misiem Paddingtonem, francuskiego czytając o przygodach Małego Księcia albo dzielnych Gallów Asterixa i Obelixa. Nawet jeśli zamarzycie o języku szwedzkim, możecie czerpać z dorobku Tove Jansson i zanurzyć się w świecie Muminków. Praktycznie w każdym języku znajdziecie sympatycznych dziecięcych bohaterów. Książki dostarczają nie tylko materiału językowego, ale też motywacji, by się go uczyć.

Piosenki i audiobooki

Niemieckie piosenki dla dzieciAngielskie piosenki dla dzieci są tak popularne, że chyba każda z nas kojarzy przynajmniej kilka. Niemieckie czy francuskie są może mniej znane, ale równie łatwo dostępne. Nie musisz od razu wydawać majątku w Amazon. YouTube zawiera chyba nieograniczony zbiór dziecięcych nagrań, z których warto często korzystać.

Obcojęzyczni znajomi mający dzieci

W czasach kiedy świat stał się praktycznie globalną wioską, coraz łatwiej o spotkania z obcokrajowcami. A jeśli mają oni dzieci w podobnym wieku do naszych, to sytuacja staje się idealna. To, że maluchy posługują się różnymi językami, nie ma najmniejszego znaczenia i nie stanowi żadnej przeszkody dla dobrej zabawy. Nawet nieregularne spotkania mogą wpłynąć na to, że Twoja pociecha pozna kilka słów w innym języku. Dobre i to na początek.

Rodzina mieszkająca zagranicą

Masz rodzinę mieszkającą w innym kraju? Może w swoich wakacyjnych planach warto uwzględnić wizytę? Dziecko zanurzy się w innej Gustav Baerkulturze, pozna kraj, w którym otaczający je ludzie będą mówić w niezrozumiałym początkowo języku. Spotkania na placu zabaw z innymi rodzicami mogą zapoczątkować bardzo wartościowe znajomości dla dużych i małych, a przy tym zapewnić regularny kontakt z językiem w przyszłości.

Obcojęzyczna opiekunka

Polska nie cieszy się wyjątkową popularnością wśród Au pair, programu wymiany edukacyjno-kulturowej dla młodych ludzi. Zagraniczne studentki raczej nie przyjeżdżają do nas po to, by pracować w charakterze opiekunek do dzieci. Jednak powstaje coraz więcej agencji zatrudniających opiekunki płynnie posługujące się różnymi językami obcymi. Jeśli decydujesz się na nianię dla swojego szkraba, może warto rozważyć taką opcję.

Przedszkole językowe

Mały KsiążęPrzedszkola zachęcają nas rodziców coraz bogatszą ofertą edukacyjną. W wielu z nich prowadzone są regularne zajęcia w jednym lub kilku językach obcych. To doskonały sposób na to, by zapewnić dziecku stały kontakt z wybranym językiem. Warto jednak pamiętać o tym, że nauka i wykorzystywanie poznanego słownictwa powinny kojarzyć się dziecku z przyjemnością.

Bardzo istotną sprawą jest pozytywne nastawienie rodziców do całego procesu. Wówczas dziecko będzie bardziej skłonne posługiwać się drugim językiem i zacznie bardziej go sobie cenić. Myślę, że mimo wszystko warto spróbować, bo oprócz stałego kontaktu z językiem, ważny jest również wiek dziecka, w jakim rozpoczęło jego poznawanie. To, które wcześniej miało kontakt z danym językiem, opanuje go lepiej niż rówieśnik, który zaczął uczyć się później, nawet wówczas gdy zasób materiału w obu przypadkach będzie taki sam.

 

Spodobał Ci się ten post? Uważasz, że przyda się Twoim znajomym? Będzie mi bardzo miło, jeśli:
go udostępnisz,
zostawisz komentarz,
dołączysz do mojego fanpage’a, gdzie publikuję ciekawe treści, których nie znajdziesz na blogu,
dołączysz do mnie na Instagramie

 

Bebe Talent NEWSLETTER

Zapisz się i pobierz bezpłatnie e-book "CZY MASZ W DOMU MŁODEGO EINSTEINA czyli po czym poznać uzdolnione dziecko"

Twoje dane są u mnie bezpieczne.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Follow Monika:

Bebetalent.pl nie jest typowym blogiem parentingowym. Powstał z misji znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak pomóc dziecku rozwinąć pełnię potencjału i odnaleźć pasję, która poprowadzi je przez życie.

  • Świetne pomysły ☺ będąc w klasie naturalnej chodziłam na korepetycje z angielskiego. 3 letni synek mojej nauczycielki chwalił mi się, jak liczy do 100, po angielsku oczywiście ☺

  • O widzisz, czyli efekty są. 😀

  • Spotkalam kiedy pania ktora byla nauczycielka angielskiego. W domu do dzieci mowila w dwoch jezykach i maluch juz w wieku 3 lat skladal zdania w obcym jezyku. Oczywiscie nie byly to jakoes super zlozone zdania jednak mial wieksze pojecie niz nie jeden dorosly.

  • I to bardzo. Ja w sumie zaczynam już kolejny… ale pamiętam, że od małego to mi dużo dawało.

  • I to jeszcze jak wielką, teraz widzę, że moi nastolatkowie chętnie uczą się nowych słówek. 🙂

  • Bardzo dobry tekst i przydatny! Bo kto z nas samych nie chciałby być dwujęzycznym dzieckiem? Myslę, że Twoje porady mogłyby być skuteczne. Mam nadzieje, że kiedyś zastosuje je w praktyce.

  • Piosenki są świetne, zwłaszcza te, które wpadają w ucho – dzieci szybko załapują słówka i mają okazję do powtarzania 🙂 Świetne są też zabawki interaktywne, gdzie można przełączyć na wersję audio po angielsku.

  • Oj nauczyć się języka w tych czasach to świetna sparwa. Twoje wskazówki na pewno pomogą młodym/ przyszłym rodzicom

  • Julita Krajewska

    15 godzin tygodniowo czyli ponad 2h dziennie… to sporo , ja mojej 8 miesięcznej przeznaczam godzinę dziennie , czyli muszę ten czas wydłużyć . Juz chyba na 3 język mi nie wystarczy sił

    • Bebe Talent

      Na początek to wystarczy. Kiedy córeczka zacznie się komunikować, warto tez czas wydłużyć, ale bez specjalnej napinki. Niech kontakt z drugim językiem będzie zabawą i dla niej i dla mamy.

  • Marysia

    Bardzo fajny życiowy wpis. Dzieci musza łapać język w naturalny sposób a to jest jak najbardziej skuteczne 🙂

    • Bebe Talent

      Tak, wtedy z łatwością zapamiętują całe zwroty i intuicyjnie opanowują gramatykę.

  • Dzieci, które mają okazję uczyć się języka obcego już od wczesnych lat na pewno w przyszłości będą za to bardzo wdzięczne rodzicom. 🙂 Tym bardziej, w obecnych czasach, kiedy właściwie wszędzie znajomość języka obcego się przydaje. Oczywiście najbardziej j. angielskiego. 🙂

    • Bebe Talent

      Bez dwóch zdań. Ucząc się od najmłodszych lat nie będą skażone podkreślaniem wszystkich błędów, co jest nagminne w szkole. Co pozwoli im uchronić się przed strachem przed mówieniem.

  • Według mnie wprowadzanie takich niepozornych elementów znacznie ułatwia dziecku naukę j. obcego w przyszłości 🙂

    • Bebe Talent

      Jasne. Będzie mieć dobre skojarzenie z językiem, bo oglądało w nim np. przygody swoich ulubionych bohaterów.

  • Dorota Mazurkiewicz

    Świetne rady, zwłaszcza obcojęzyczna opiekunka i obcojęzyczni znajomi z dziećmi:) W tym drugim przypadku może wprawdzie okazać się, że to nasze dziecko nauczyło to drugie swojego języka, czyli polskiego:)

  • Olga Dąbrowska

    Gdybym miała dziecko,na pewno jeden dzień w tygodniu (a może nawet dwa?) rozmawiałaby, z nim w innym języku . W znanym sobie otoczeniu i wiedząc, ze rodzic nie będzie się denerwował gdy coś pójdzie nie tak, nauka powinna być znacznie bardziej przyjemniejsza!

    • Bebe Talent

      Oczywiście, tym bardziej, że nie powinno się dziecka oceniać i sprawdzać postępów. Maluch też musi mieć do języka pozytywne nastawienie, bo inaczej będzie protestować i na nic zaangażowanie rodziców.

  • Bebe Talent

    Osobistych nie, ale moja germanistka z liceum opowiadała, że jej rodzice przechodzili na niemiecki zawsze wtedy, kiedy nie chcieli, aby dzieci rozumiały treść ich rozmów. Ona bardzo chciała wiedzieć, cóż to za tajemnice mają przed nimi i tak się zawzięła, że nie tylko doskonale nauczyła się niemieckiego, ale zaczęła pracę, jako tłumacz i nauczyciel.

  • Karolina Jarosz Bąbel

    My uwielbiamy słuchać piosenek i oglądać bajki po niem. 🙂 słowa wpadają same

    • Bebe Talent

      Młody niedługo może Was bawić do łez, rzucając hasła typu Mama chodź komm hier. Ale mu to minie 🙂

  • Ciekawe wskazówki i interesujący wpis. Moje dzieci np uwielbiają dziecięce piosenki po angielsku.

    • Bebe Talent

      Super! Właśnie o to chodzi. Mają super zabawę i kontakt z angielskim niewymuszony i jakby przy okazji.

  • Jakoś nie jestem przekonana do wpływu TV na naukę języka, chyba że samo osłuchanie z nim.

    • Bebe Talent

      Pewnie, że łatwiej jest, jeśli mama czy tata mówi do dziecka w drugim języku. Ale nie zawsze jest to możliwe do zrealizowania. Wtedy warto chociaż umożliwić dziecku słuchanie dialogów w bajkach. Skutek nie bedzie może jakiś niebywały, ale korzyść dla malucha na pewno.

  • Ja mam 3.5 letnia córkę i u nas sprawdzają się właśnie bajki, piosenki i książki. Czasami na spacerach pyta mnie jak będzie po angielsku cos co akurat widzimy.

  • Nauka przez zabawę to jest to! 😉 Tak najłatwiej i najszybciej można nauczyć się języka obcego, a w szczególności dzieci 😉

    • Bebe Talent

      Tak, to prawda. Dziecku nie przeszkadza, że Kubuś Puchatek mówi po angielsku, niemiecku, francusku, czy jeszcze jakoś inaczej.

  • Agata Maj Cher

    Wspaniały artykuł. Dziecko od małego uczyć obcych języków jest koniecznością!

    • Bebe Talent

      Właśnie to, co my nazywamy nauką, dla maluchów jest zabawą. Daje to też i taki efekt, że dziecko w szkole ma pozytywne skojarzenia z językiem, z którym stykało się od najmłodszych lat.

  • Angelika Ziętek

    Pamiętam, że kiedy ja uczyłam się języka chyba najwięcej pomogły mi piosenki, ich tłumaczenie. Ciekawy i inspirujący wpis.

    http://www.naturalnieandzia.blog.pl

  • Bebe Talent

    Oczywiście, aczkolwiek nie wszyscy rodzice czuja się na siłach, by mówić do dziecka w obcym języku. To zrozumiałe, jednak nawet wprowadzenie tak prostych elementów, jak bajki, czy piosenki, ułatwi potem dziecku naukę w szkole.

  • Magdalena Palmowska

    Bajki, piosenki – nie dość, że sama radość dla dzieci to jeszcze możliwość podłapania trochę języka 🙂

    • Bebe Talent

      Dokładnie. To właśnie mam na myśli proponując sposoby oswajania maluchów z językami obcymi. Nie chodzi o robienie czegokolwiek na siłę.

  • Ciekawe wskazówki, byle zachować umiar w tych metodach nauczania. 😉

    • Bebe Talent

      Oczywiście. Dla dziecka ma być to zabawą. Jeśli maluch lubi jakaś piosenkę, nie przeszkadza mu, że jest w innym języku niż mówią do niego rodzice.

      • Dokładnie. Kiedy dziecko od małego ma styczność z językiem obcym, później łatwiej przychodzi mi zapamiętywanie. 🙂

    • Bebe Talent

      To nie tyle nauczanie, co zabawa w języku angielskim 🙂

  • Mam mieszane uczucia po tym artykule. Pachnie mi to chęcią zrobienia z dziecka geniusza w imię własnych ambicji. Jeśli chcemy wychować dwujęzyczne dziecko bardziej naturalnie, proponuję przeprowadzkę do innego kraju.

    • Bebe Talent

      Nie, za wszelką cenę tego nie da się zrobić. Dziecko musi zaakceptować komunikację w innym języku, inaczej najzwyczajniej w świecie go odrzuci. Wprowadzanie innego języka poprzez zabawę jest zwykle dla dziecka atrakcyjne i przekłada się później na łatwiejszą naukę w szkole i mniejszy opór przed komunikacją w obcym języku. Uważam, że warto wykorzystać okres, kiedy umysł dziecka jest najbardziej chłonny po to, żeby ułatwić mu drogę, a nie, aby wychowywać geniusza-poliglotę dla idei.

  • U nas co prawda środowisko poza domowe dwujęzyczne albo i kilku, ale w domu mówimy tylko po polsku. Ponieważ jednak córa za chwilę pójdzie do przedszkola, a tam będą rozmawiać tylko po angielsku, od maleńkości słuchamy piosenek i bajek po angielsku. Ze znajomymi i przyjaciółmi rozmawiamy po angielsku. Natomiast nie chce czytać po angielsku, nie lubi. Ale to zapewne tylko do czasu 🙂

    Bardzo fajnie, że poruszasz ten temat 🙂

    • Bebe Talent

      To jest najlepsza opcja wychowania dwujęzycznego dziecka w jednojęzycznej rodzinie – kiedy w domu jest tzw. język mniejszości. Bo z językiem większości zetknie się tak czy inaczej na podwórku i w przedszkolu i przyswoi go sobie bardzo szybko. Może nawet preferować język większości.

  • Telewizja i audiobooki – ja mialam zakaz ogladania telewizji po polsku i bardzo sie z tego ciesze 🙂

    • Bebe Talent

      Moja córka ostatnio w szpitalu oglądała sporo bajek. Trudno było inaczej spokojnie utrzymać ją w miejscu, kiedy przez trzy godziny miała podpietą kroplówkę. Znalazła sobie bajki do nauki angielskiego (Chuchu tv surprise eggs) i teraz domaga się tylko ich.

  • Ann

    Dzieci są bardzo chłonne. Moje córki często oglądają bajki w języku angielskim i sporo łapią.

  • Z autopsji uwazam , ze najwiecej korzysci daja opiekunki oraz inne dzieci mowiace w „obcym” jezyku. Dzieci chlona jak gabki a to tylko na plus przy nauce jezyka ;D

    • Bebe Talent

      To prawda. Najwiecej dają interakcje w żywym języku. Ale nawet jeśli nie ma się takich możliwości, to i tak warto pokusić się o wprowadzenie języka jako formy zabawy, wspólnego słuchania piosenek, czy oglądania bajek. To też sporo daje. Na pewno osłuchanie i później możliwy brak lęku przed mówieniem.

  • Moi rodzice zawsze przykładali do tego wagę, chociaż to ja sama wybierałam angielskie bajki…

    • Bebe Talent

      No i super. Na pewno się opłaciło, prawda? 🙂

  • Bardzo fajne wskazówki. Część z nich wykorzystuję ale wezmę pod uwagę pozostałe o których piszesz.

    • Bebe Talent

      Nawet robiąc w naszym przekonaniu niewiele i tak oswajamy maluchy z innym językiem, co może uchronić je potem przed blokadą i obawą przed rozmową z obcokrajowcami.

      • Uważam, że mniej ważne jest to co faktycznie teraz mówi od tego, że będzie z obcym językiem oswojona, będzie kojarzyć wymowę i z naturalną łatwością złapie akcent w przyszłości.

        • Bebe Talent

          Dokładnie. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wprowadzać język. Lekko, ciekawie dla dziecka. Niekoniecznie od razu wprowadzając strategie i traktując wszystko bardzo serio.

  • Iwona Siekierska

    Ja też byłam dwujęzyczna. Kiedyś. Bo potem wydawało mi się, że znam super angielski i mało sie uczyłam/rozmawiałam, w rezultacie nie mówię płynnie po angielsku. Jednak, pomimo braków nie mam żadnych oporów w posługiwaniu się tym językiem.

    • Bebe Talent

      Jak dla mnie, to właśnie jest najważniejsze. Masa osób boi się odezwać w obcym języku z obawy przed popełnieniem błędu, którego pewnie i tak nikt by nie zauważył. Tego nas nauczyli w szkole, podkreślając wszystkie błędy i kładąc nacisk na gramatykę. Człowiek uczy się języka przez wiele lat, zna w teorii wszystkie angielskie czasy, a potem jest problem, gdy trzeba np. kupić bilet ze zniżką.

  • W naszym przedszkolu są zajęcia z angielskiego, ale tak czy tak warto w domu też robić coś w tym kierunku.

    • Bebe Talent

      Pewnie, traktując to jako zabawę. Frajda i dla dzieci i dla rodziców.

  • pani Mondro

    Wybieram telewizję, audiobooki i ewentualnie książki- sama się podszkolę przy okazji 😉

  • Super podsumowanie. O tyle o ile córka kocha słuchać angielskich piosenek, to jednak anglojęzycznymi książkami w ogóle nie jest zainteresowana.

  • Anna Kurtasz

    Bardzo żałuję, że nie dostałam takiej szansy… Teraz z trudem uczę się języka…

    http://przystanek-klodzko.pl/

    • Bebe Talent

      Nasi rodzice nie mieli niestety takich możliwości, jakie my mamy teraz. Dlatego nauka języków zaczynała się dopiero w szkole. My możemy oswajać dzieci z językami już od najmłodszych lat. Nawet jeśli kontakt będzie niewielki, to i tak w szkole będzie im łatwiej.