Odpoczynek na wakacjach z dwulatką? Jak najbardziej – drugi tydzień

dyskusja 77 komentarzy

Po niezwykle bogatym w atrakcje tygodniu w Jastrzębiej Górze zdecydowaliśmy się na zmianę miejscówki. Nie, żeby nam się nie podobało – wręcz przeciwnie. Skorzystaliśmy z całej gamy atrakcji, oferowanej przez Hotel Astor. Nasza energiczna córeczka również nie narzekała na brak zajęć, o czym mogłyście przeczytać w naszych wspomnieniach z pierwszego tygodnia letniego odpoczynku.
Zamarzyliśmy po prostu a tym, aby przypomnieć sobie klimat naszych własnych wakacji sprzed lat. I tak wylądowaliśmy w „Domkach pod lasem” w Rusinowie w województwie zachodniopomorskim.

Nowy plac zabaw, nowa historia

Wakacje w RusinowieNaturalnie domki wyglądają obecnie zupełnie inaczej niż wtedy. Są komfortowe, wyposażone we wszelkie niezbędne sprzęty kuchenne, wygodną łazienkę, telewizor z kablówką. Ten nasz, oprócz pokoju dziennego, miał także dwie sypialnie. A czego nie było? Animatorów i sal zabaw dla dzieci oczywiście. Choć muszę przyznać, że właściciele posesji zadbali o najmłodszych gości, jak należy. Na sporej działce na maluchy czekało to, co tygrysiątka lubią najbardziej – wielka trampolina, huśtawki, piaskownica, zjeżdżalnie, kilka samochodzików rodem z bajki o Flintstonach – takich, wiecie, z nożnym napędem. Starsi mogli pograć w siatkówkę czy piłkę nożną. Warunek dobrej zabawy był jeden – pogoda, a z tą, jak jest nad Bałtykiem, każdy widzi.

Absolutnie czarodziejski las

Bebe była zachwycona nowym placem zabaw. Za nic w świecie nie chciała opuścić tego miejsca, ale nie miała Wakacje w Rusinowiewyjścia – chcieliśmy zobaczyć plażę. Mieliśmy do niej, jak informowali właściciele domków, około 700 metrów. W porównaniu z ofertami „tylko 50 metrów do morza” można pomyśleć, że to daleko, ale droga prowadziła przez jeden z najpiękniejszych lasów, jakie w życiu widziałam. Był tak niezwykle urokliwy, że co chwilę przystawałam, żeby robić zdjęcia. A na końcu drogi crème de la crème – fantastyczna, szeroka, na wpół dzika plaża. Bez tabunów turystów, pstrokacizny parawanów. Nikt nie zajmował najlepszych miejsc o świcie, można było przyjść o godzinie 13 i rozłożyć się nad samym brzegiem morza. Prawdziwa bajka. Trafiliśmy do przepięknego miejsca, gdzie natura była na wyciągnięcie ręki. Nie znaleźliśmy tam nadmorskich „kolorowych jarmarków”, wypełnionych chińską tandetą. Pod tym względem Rusinowo jest wioską całkowicie nieodkrytą.

Mała globtroterka

A skoro spacerach mowa – zdecydowaliśmy, że nie zabieramy wózka. Mieliśmy w związku z tym spore obawy, ale bagażnik niestety nie jest z gumy, a wyjazd z maluchem, tak czy inaczej, oznacza spory bagaż. Z czegoś trzeba było zrezygnować – u nas trafiło na wózek. Początkowo myślałam, że będziemy tego żałować. Przez pierwsze dni w Jastrzębiej Górze Bebe po przejściu niezbyt długiego odcinka dawała do zrozumienia, że chce, aby wziąć ją na ręce. Na szczęście akurat jest na etapie „mama nie. Bebe siama” i uparła się, że po schodach prowadzących z plaży do hotelu wejdzie bez niczyjej pomocy. A że Jastrzębia zachwyca wysokimi klifami – tych schodów było ponad 150. Po tygodniu wspinaczek zyskała taką formę, że dojście z domków na plażę nie stanowiło dla niej najmniejszego problemu. Radośnie maszerowała przez las, zbierając patyki i szyszki, a z wydmy do morza zbiegała jak szalona. Możecie mi wierzyć, te małe nóżki zrobiły naprawdę wiele kilometrów, ponieważ zwiedziliśmy całą okolicę oraz kilka sąsiednich miejscowości. Naprawdę byliśmy dumni z naszej małej córeczki.

Moc sportu i innych atrakcji

Wakacje w RusinowieTen tydzień również obfitował w różne sportowe próby – tym razem Bebe poznała badmintona (tak, jasne, że nie jest to jeszcze gra odpowiednia dla możliwości dwulatki, ale przynajmniej zobaczyła „z czym to się je”) oraz piłkę nożną. Do tej pory raczej chwytała piłki w rączki i rzucała przed siebie. W Rusinowie zaczęła biegać, prowadząc przed sobą futbolówkę, jak rasowa piłkarka. Kiedy po raz pierwszy to zobaczyłam, stanęłam, jak wryta.
Na szczęście pogoda nadal była naszym sprzymierzeńcem, dzięki temu Bebe zaliczyła przejażdżkę turystycznym pociągiem oraz mini zoo. Nie tylko zobaczyła różne zwierzęta, między innymi świnki wietnamskie, kozy, nutrie, króliki, świnki morskie, a nawet szopa pracza, ale mogła również je nakarmić, co sprawiło jej wiele radości.

Gadu, gadu

Wakacje zgotowały nam jeszcze jedną niespodziankę. Bebe zrobiła niesamowity wręcz postęp w mówieniu. Już przed wyjazdem wypowiadała wiele wyrazów, ale mnóstwo otaczających ją bodźców sprawiło, że jej słownictwo ogromnie się wzbogaciło. I mam na myśli nie tylko oczywiste dla miejsca odpoczynku słowa, jak morze, plaża, czy statek. Przed wyjazdem mówiła do nas mamo i tato. Na wakacjach zostaliśmy mamusią i tatusiem. Do mnie dodatkowo zaczęła zwracać się po imieniu. Oczywiście można powiedzieć, że jest to normalny etap rozwoju – w jej wieku dzieci po prostu coraz lepiej radzą sobie z mówieniem. Być może ten sam efekt osiągnęłaby nie ruszając się z domu. To wszystko prawda, niemniej jednak postęp miał miejsce na wakacjach. Jestem przekonana, że to, co przeżyła podczas tych dwóch tygodni, miało na nią znaczący wpływ.

Odpoczynek na wakacjach z dwulatką

Mimo wszelkich obaw muszę Wam powiedzieć, że były to wspaniałe wakacje. Nie tylko dla małej – również dla Wakacje w Rusinowienas. Przed wyjazdem znajomi prorokowali, że wrócimy jeszcze bardziej zmęczeni. O tym, że naprawdę odpoczęliśmy najlepiej świadczy fakt, że po dwóch tygodniach poczuliśmy, że już chcemy wracać. Było wspaniale, ale czas jechać do domu.

Który tydzień był lepszy? Naprawdę ciężko mi zdecydować, ponieważ każdy był inny, obfitował w różne atrakcje, ale przyniósł same pozytywne emocje i wrażenia. Przyznaję jednak, że bardzo się cieszę, że udała nam się pogoda. Trudno powiedzieć, jak czulibyśmy się, siedząc w drewnianym domku, gdyby przez całe dnie padał deszcz. Pewnie wtedy o relaks nie byłoby tak łatwo, zgodnie ze słowami piosenki „W czasie deszczu dzieci się nudzą”.

Spodobał Ci się ten post? Uważasz, że przyda się Twoim znajomym? Będzie mi bardzo miło, jeśli:
go udostępnisz,
zostawisz komentarz,
dołączysz do naszego fanpage’a, gdzie publikujemy ciekawe treści, których nie znajdziesz na blogu,
dołączysz do nas na Instagramie

Bebe Talent NEWSLETTER

Zapisz się i pobierz bezpłatnie e-book "CZY MASZ W DOMU MŁODEGO EINSTEINA czyli po czym poznać uzdolnione dziecko"

Twoje dane są u mnie bezpieczne.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Follow Monika:

Bebetalent.pl nie jest typowym blogiem parentingowym. Powstał z misji znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak pomóc dziecku rozwinąć pełnię potencjału i odnaleźć pasję, która poprowadzi je przez życie.

  • Właśnie ze względu na ten las lubię polskie morze <3

    • Bebe Talent

      Ja nie tylko za las. Mogę siedzieć i wpatrywać się w morze godzinami 🙂

  • Kulinarna Strona Mocy

    Chyba nie da się nie odpocząć w takim miejscu, jeśli, oczywiście, tak jak u Was, jest dwoje świadomych, współpracujących rodziców:)

  • Trudno jest mi cokolwiek powiedziec bo nie mam dzieci więc wakacje spędzam w gronie dorosłych. Ale na pewno jeśli zapewni się dziecku zajęcie to rodzice będą mieli więcej czasu dla siebie i na odpoczynek.

  • Zawsze starałam się, aby dzieciaki aktywnie spędzały wakacje, a teraz same już czują taką potrzebę, inaczej już sobie nie wyobrażają, mega dawki fizycznej aktywności z udziałem przyrody. 🙂

  • Aktywnie spędzony wypoczynek, to najlepiej skonsumowany czas. 😉

    • Bebe Talent

      I budowanie u malucha nawyku aktywnego stylu życia.

      • A z tym coraz trudniej, zwłaszcza u dziewczyn w gimnazjum – opór do ruchu w większości przypadków niczym konfrontacja z Wielkim Murem. :/

        • Bebe Talent

          Znam to, znam. Moje podopieczne na obozie na Węgrzech miały pomysł, że uciekną i ruszą do Budapesztu na koncert HIM. Na szczęście stłumiony w zarodku.

  • Super atrakcje. Wakacje z malym dzieckiem to spore emocje 🙂

  • Sporo atrakcji jak dla dwulatki 🙂

  • Podróże rozwijają, zdecydowanie. I choć faktycznie czasem mogą dziecko wybić z rytmu to uważam, że warto zwiedzać świat, poznawać ludzi, kulturę i miejsca choćby to miała być pobliska wieś. Zmiana miejsca niezwykle rozwija również dorosłych. Wspaniała galeria.

    • Bebe Talent

      Ja tam wychodzę z założenia, że dzieci są mądre i wyczuwają, że okoliczności są niezwykłe, można trochę nagiąć reguły. Mała grymasiła przy jedzeniu, bo doskonale wiedziała, że zaliczy jakies wakacyjne smakołyki. Nie chciała też spać w ciągu dnia. Trochę się obawiałam, że to koniec popołudniowych drzemek, ale po przyjeździe do domu wszystko wróciło do normy. I z jedzeniem i ze spaniem.

  • My malucha zajmujemy jeżdżąc z nią w wózku wszędzie gdzie się da – odkąd polubiła -mam luz 😛 a wakacje z nią były super – piasek załatwił wszystko 🙂

  • Aleksandra Nobody

    2 tygodnie wakacji to idealny czas 🙂 Można wypocząć, ale też zatęsknić za domem 🙂

    • Bebe Talent

      Dokładnie. Po pierwszym tygodniu czuliśmy pewien niedosyt, po drugim z chęcią i mnóstwem wrażeń wróciliśmy do domu.

  • Podróże jako czynnik stymulujący rozwój mowy – super, będę o tym pamiętać 🙂

  • Anna Kot

    wspaniałe zdjęcia! 🙂

    • Bebe Talent

      Dziękujemy 🙂 Chcieliśmy pokazać to miejsce, bo naprawdę jest zachwycające.

  • Zaszczepiacie w niej zamiłowanie do podróży, wspaniale! Ps. Piękne zdjęcia.

  • Ela Grabarczyk

    Bardzo sympatyczny sposób spędzania czasu.

    • Bebe Talent

      Polecamy, choć warunkiem jest dobra pogoda. Na szczęście nam się udała.

  • Olga Dąbrowska

    Mała globtroterka – fajnie ze nie zabraliście wózka. Z jednej strony rozumiem obawy, z drugiej dziecko jest niejako postawione pod ścianą i zmuszone do częstszego chodzenia (co – oczywiście-wychodzi mu na zdrowie).

  • ojjj tak z dziećmi jest co robić, na wakacjach i w ogóle…zajęcie gwarantowane 24h 🙂

  • Ile cudnych zdjęć i jak magiczny las. Uwielbiam 🙂

    • Bebe Talent

      Był niesamowity. Zrobiłam chyba ze sto zdjęć, bo trudno było oderwać oczy od tej pięknej natury.

  • Danuta Brzezińska

    Moje dzieci już dorosłe, ale lubię zabierać wnuki na wakacje. Staram się im zawsze umilić każdy dzień.

  • Ewa Kujawa-Szura

    człowiek zupełnie inaczej patrzy na wakacje i rekreacje od kiedy ma dzieci 🙂 zupełnie co innego zaczyna się liczyć i jakieś takie ciekawsze są… prawda?

    • Bebe Talent

      Najprawdziwsza prawda. Chce się robic wszystko, by na buzi malucha jak najcześciej gościł uśmiech. A radość w oczach jest bezcenna.

  • No właśnie to mi każdy powtarza, że to samo czeka mnie z Bąblem 🙂

  • Mini zoo! Ale super 😀

  • Wielopokoleniowo 3

    Widać, że był to rewelacyjny czas 😉

    • Bebe Talent

      Tak. Dla całej rodziny.

  • Właśnie wybieramy się do Torunia z naszą niespełna 2-latką. Też wszystko „siama” i na nogach, więc wózek będzie jako wsparcie 🙂 Starsza też ma kondycję, więc złazimy Toruń w tę i z powrotem 😀

  • Wakacje z dziećmi są fajne. My z nasza córka jak miała dwa lata byliśmy nad morzem pod namiotem. To było wyzwanie 🙂

  • Bebe Talent

    I na szczęście pogoda też dopisała. Nie musieliśmy tkwić w pomieszczeniach.

  • Bebe Talent

    I jak Wam się podobało? Gdzie warto pojechać?

  • Niesamowite, ma malutka kondycję, bo ja bym chyba nie dała rady 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Nie mam dzieci, więc na razie jest to dla mnie abstrakcją – nie wiem, jak na co dzień zachowują się takie maluchy, bo raczej nie mam z nimi styczności 😛 Wiem jednak, że moi rodzice zabierali mnie i brata na wiele przejażdżek, niektóre z nich pamiętamy do dziś – to pouczające i ekscytujące doświadczenia 🙂

    • Bebe Talent

      Maluchy potrafią szaleć przez cały dzień i nawet jak się zmęczą, to piorunem ładują baterie.

      • Nam, dorosłym, takie umiejętności też by się czasem przydały 😛

  • Jestem ze Szczecina i nie wiem, gdzie jest Rusinowo, ale wygląda zachęcająco 🙂 Też uważam, że podróże to jedna z najfajniejszych rzeczy dla całej rodziny, Bawią, kształcą, poszerzają horyzonty – same plusy!

    • Bebe Talent

      To niewielka wioska, w sumie w porównaniu do najbardziej znanych kurortów nadmorskich odwiedza ją mało turystów. To ok. 18 km od Darłowa.

  • Ja uważam, ze podróże bardzo kształcą Maluchy. Wcale nie jest tak, że nie warto podróżować z dziećmi bo one i tak nic nie kumają. Może za parę lat nie będą pamiętać widoków, ale z całą pewnością, każda podróż, każde nowe miejsce, sprawia, że Maluchy zyskują nowe umiejętności i bardzo się rozwijają 🙂

  • Jestem ciekawa czy u Bąbla zaobserwuję taki rozwój mowy. Ma 20 miesięcy 🙂 Choć podobno chłopcy mówią później niż dziewczynki. A poza tym ja też uważam, że wakacje z dzieckiem mogą być również odpoczynkiem 😉

  • Iwona Siekierska

    Świetne są te, nadmorskie lasy. Ich zaleta jest to, że chronią także przed deszczem, co jest niewątpliwym plusem. Piękne zdjęcia! ❤️

    • Bebe Talent

      Tak. I przed wiatrem od morza. W wiosce odczuwalna temperatura była dużo wyższa, niż wskazywały termometry.

  • Wspólne spędzanie czasu z własnymi dziećmi, zawsze jest najlepszym możliwym relaksem.

  • Myślę, że wakacje z dzieckiem wcale nie muszą być męczące jak mówili Twoi znajomi. po prostu trzeba je właściwie zaplanować – tak jak Ty to zrobiłaś – i uwzględnić miejsca oraz czyności, które będę zarówno atrakcyjne dla dziecka jak i dla rodziców.

    • Bebe Talent

      Szukaliśmy miejsc, gdzie będzie mogła bezpiecznie się wyszaleć.

  • Widać, że był tu cudowny rodzinny wyjazd. Piękne zdjęcia – Ten las wygląda wspaniale. <3

    • Bebe Talent

      Był naprawdę zachwycający. Czuliśmy się spokojnie i bezpiecznie.

  • Holly Lu

    Odkrywcze to nie jest co napiszę, ale dużo zależy od usposobienia dziecka.

  • No i to musiał być wspaniały urlop 😉

  • Agata Maj Cher

    Dzięki takiemu wychowaniu, Bebe wyrośnie na aktywnego człowieka

  • momandlilgirl.pl

    Mnie takie wakacje czekają za rok. W przyszłe lato na pewno powrócę do tego wpisu 😉 W tym roku przeżywałam wyjazd z niespełna rocznym niemowlakiem, też było mnóstwo wrażeń 😀

  • Musiało być intensywnie. Ja tego lata spędziłam raptem parę godzin z pewnym trzylatkiem. Nie pamiętam, kiedy tak się nabiegalam 😀

  • rety, jaki wspaniały wyjazd 🙂 Faktycznie ten las jakis magiczny!

  • Wspaniały czas 😉 Las zawsze mnie koi i dobrze nastraja… 😉

  • Jejku, jak ja uwielbiam takie klimaty wakacyjne. Las, domki, place zabaw. Moim zdaniem 100% lepsze niż hotel all inclusive na Kanarach.

    • Bebe Talent

      Tak, my też. Trochę baliśmy się kiepskiej pogody nad Bałtykiem, dlatego na pierwszy tydzień wybraliśmy hotel. Ale okazało się, że do pogody mieliśmy szczęście.

  • Widzę, że wakacje były udane. Nasze w tym roku także. Od kiedy mamy dzieci zwiedzamy Polskę i bardzo nam się to podoba 🙂

  • Super wyjazd i piękne zdjęcia. Trochę zazdroszczę, my w tym roku nigdzie nie byliśmy

  • Katarzyna Hartung

    Od kiedy wyjeżdżamy z dzieckiem, zaczynam zwracać większą uwagę na miejsce, w którym się zatrzymujemy. Cudownie kiedy jest plac zabawa, mała bawialnia wewnątrz, a jeszcze piękniej kiedy możemy zostawić dziecko choć na chwilę z animatorami :

    • Bebe Talent

      Już w trakcie pobytu w Rusinowie znaleźliśmy domki, gdzie również był animator. Choć chyba nie przyjeżdżał codziennie.

  • Magda

    dobrze jest mieć fajne wspomnienia z wakacji

    • Bebe Talent

      Szkoda, że mała nie będzie ich pamiętać. Jedynie na zdjęciach zobaczy, jak dobrze się bawiła.

  • Honia Puławska

    Super 🙂 I ja uwielbiam wycieczki z moim szkrabem, chociaż on ma zaledwie 14mc to jednak też sprawia mi to wiele radości.

    • Bebe Talent

      Z małymi szkrabami jest o tyle łatwiej, że pakuje się je do wózka i spokojnie można zwiedzać 🙂

  • pani Mondro

    Nie jest łatwo wypoczywać z dzieciakami, ale dobrze, że są takie opcje, które i małemu człowiekowi zapewnią atrakcje 🙂 Najważniejsze, że udało się Wam wypocząć i dziecku zwiedzić conieco. Takie wakacje się zawsze miło wspomina 🙂

  • Fajnie, że udało Wam się znaleźć takie miejsce. Ja jednak staram się wybierać wakacje w stronach, gdzie dzieci jest jak najmniej. 😉

    • Bebe Talent

      Czytałam niedawno, że są takie hotele, które dzieci nie przyjmują, wiec można znaleźć i taką opcję.

  • matka testerka

    To miejsce dużo bardziej by mi odpowiadało! Cieszę się, że mieliście dużo atrakcji i pięknych widoków:)

    • Bebe Talent

      Sami byliśmy zdziwieni, że można jeszcze nad naszym morzem znaleźć takie miejsca.

  • Super, tyle do odkrywania. 😀