Zapomniany składnik, który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju dziecka

dyskusja 33 komentarze

Kilka dni temu na placu zabaw usłyszałam rozmowę dwóch mam kilkulatków. Skarżyły się na ustawiczny brak czasu. Doba jest za krótka, żeby uporać się z wszystkimi obowiązkami. A do tego ta cała logistyka, ileż ona czasu zabiera. Trzeba zawieźć Stasia na angielski, potem ma pływanie, niedawno zaczął też chodzić na karate. Warto rozważyć jeszcze lekcje gry na pianinie. A wszystko to w różnych częściach miasta.

Angielski, hiszpański, taniec, plastyka

Nie inaczej Franek. Oprócz angielskiego szlifuje hiszpański, dodatkowo chodzi na zajęcia z tańca towarzyskiego. Zajęcie plastyczne też są brane pod uwagę, bo przecież tak lubi rysować. Ja się nie dziwię, że mamy są zmęczone. Kto by nie był, przewożąc dzieci z miejsca na miejsce, sprytnie żonglując czasem i obowiązkami. A co z dziećmi? Czy tylko ja mam wrażenie, że te brzdące mają grafik bardziej wypełniony niż niejeden dorosły?

Nudzące się dzieckoTe zajęcia nie są złe, ale…

Nie jestem przeciwna takim zajęciom. Absolutnie. Każde z nich pozytywnie wpływa na rozwój dziecka. Tylko czy maluchy naprawdę potrzebują ich aż tyle? Czy jeśli dziecko nie zacznie poznawać dwóch języków obcych już w przedszkolu nie dostanie dobrej pracy za dwadzieścia lat? A czy wcześnie rozpoczęte treningi pływania, karate, piłki nożnej zagwarantują mu miejsce w reprezentacji w każdej z tych dyscyplin? W trosce o to, by nasze pociechy wyposażyć we wszelkie możliwe umiejętności zapominamy o ważnym czynniku dla prawidłowego rozwoju. O tym, że czasem dziecko po prostu musi…

nudzić się jak mops!

Tak, nuda jest niezbędnym składnikiem szczęśliwego dzieciństwa i paradoksalnie ma ogromne znaczenie dla rozwoju malucha. Dawkowana z rozsądkiem, przynosi doskonałe efekty. Czy obciążony mnóstwem zajęć brzdąc wspomni za kilkanaście lat, jak bardzo lubił leżeć na trawie i wpatrywać się w chmury, w których widział najbardziej baśniowe kształty i postacie?

Nuda to pole popisu dla wyobraźni

Ta pozorna bezczynność wspaniale rozwija wyobraźnię. Najbardziej tęgie głowy tego świata podkreślały jej Dziecko huśta się na huśtawcenieocenioną wartość w procesie powstawania największych dzieł i wynalazków. Kim byliby Leonardo da Vinci czy Albert Einstein, gdyby jej w sobie nie rozwinęli? Każde dzieło miało swój początek w głowie twórcy, czyż nie?

Nuda rozwija kreatywność

Znudzony kilkulatek zrobi wszystko, żeby znaleźć sobie jakieś zajęcie. Możesz się zdziwić, obserwując jak ciekawy jest jego wewnętrzny świat. Naprawdę nie musisz być ciągłą animatorką dziecięcych zabaw. Twoja pociecha doskonale poradzi sobie sama. Pozwól jej decydować, czemu poświęca swój czas.

Nuda może wręcz pomóc odnaleźć pasję

Dziewczynka leży na trawieWyobraź sobie taką sytuację. Twój znudzony brzdąc bierze kartkę papieru, z której tworzy samoloty. Taka niby banalna zabawa, która może zapoczątkować jego zainteresowanie lotnictwem. Ze wzruszeniem przypomnisz sobie te jego papierowe samolociki, kiedy już zostanie inżynierem i zacznie pracę dla Boeinga na przykład.

Nawet jeśli trudno Ci w to uwierzyć, nuda naprawdę sprzyja rozwojowi. Nie musisz starać się wypełniać swojemu maluchowi każdej minuty. Bezczynnie chodzi z kąta w kąt? I dobrze. Pozwól mu na to. Jeszcze zdąży wpaść w nawał obowiązków. Pozwól aby dzieciństwo kojarzyło mu się z beztroską i zabawą. Albo wiesz co? Spróbuj czasem ponudzić się razem z nim. W codziennej karuzeli obowiązków pewnie już dawno zapomniałaś, jak to jest. Pamiętasz, kiedy ostatnio się nudziłaś?

 

Spodobał Ci się ten post? Uważasz, że przyda się Twoim znajomym? Będzie mi bardzo miło, jeśli:
go udostępnisz,
zostawisz komentarz,
dołączysz do mojego fanpage’a, gdzie publikuję ciekawe treści, których nie znajdziesz na blogu,
dołączysz do mnie na Instagramie

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Follow Monika:

Bebetalent.pl nie jest typowym blogiem parentingowym. Powstał z misji znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak pomóc dziecku rozwinąć pełnię potencjału i odnaleźć pasję, która poprowadzi je przez życie.

  • Pingback: Bebe Talent poleca: BLOGOWE HITY TYGODNIA #1 - Bebe Talent()

  • Ewelina

    Wydaje mi się, że obecnie dzieci mają za mało czasu żeby się po prostu ponudzić. Zbyt duże obciążenie dodatkowymi zajęciami dziecka z pewnością nie wpływie pozytywnie na jego rozwój.

    • Bebe Talent

      Warto pokazywać dziecku różne możliwości, ale też trzeba dać wybór. Wszystkich srok za ogon i tak się nie złapie. Niech chodzi na te zajęcia, które mu się podobają, ale niech ma też czas dla siebie, z którym zrobi, co chce.

  • dobry tekst. A teraz są właśnie wakacje czyli czas gdzie dziecko ma świetne okazje do tego, by się także nudzić. A często nie mogą – tak mają zorganizowany czas…

  • Dobrze powiedziane. Uczyłam kiedyś włoskiego przedszkolaki. Okazało się, że jedna z dziewczynek (4 lata) ma jeszcze angielski, tenis, pływanie i szkołę wdzięku i gracji (czy jakoś tak). Pytam jej: „Martunia, a kiedy ty masz czas na zabawę”. A ona do mnie: „W piątek od 16 do 19”. Myślałam, że się rozpłaczę! Dajmy dzieciom być dziećmi!

    • Bebe Talent

      Spotkałam się z sytuacją, że kilkulatek w sobotnie poranki chodził na szermierkę. Może to i ciekawy sport, ale czy to dziecko samo wybrało tę akurat dyscyplinę?

  • Całkowicie się zgadzam 🙂 Każde dziecko powinno mieć kilka chwil nudy, aby zamienić ją w ciekawe zajęcia 😉

  • Paulina R-w

    mega dobrze napisane…znam mnóstwo rodziców, którzy zajeżdżają dzieci…bo chyba chcą spełnić swoje niezaspokojone ambicje…tak jak napisałaś zajęcia dodatkowe są pozytywne…ale dajmy dziecku przestrzeń również na normalne dzieciństwo…buda to podstawa i źródło kreatywności 🙂

  • Super napisane. Moja córka gdy się nudzi wymyśla potem najlepsze zabawy

  • Sylwia Antkowicz

    Świetny tekst. Wiesz, nuda jest dzieicom potrzebna, dlatego też w żłobkach czy przedszkolach czas nie jest w 100% wypełniony zajęciami, ale też jest chwila rano i popołudniu na swobodne zabawy – tak by dzieci mogły robic to co chcę, mogły poćwiczyć wyobraźnie i kreatywność

  • Piszesz, że nie dziwisz się, że te mamy są zmęczone. Ja się raczej nie dziwię, że dzieci są 😀 Do tego, zabierając im czas wolny, tak naprawdę robimy z nich małych dziwaków – sama pamiętam, jak uwielbiałam w dzieciństwie po prostu wyjść na dwór, połazić po drzewach i zwyczajnie pobyć z koleżankami 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Zgadzam się z Tobą, że we wszystkim trzeba zachować umiar – a przy doborze zajęć przede wszystkim podążać za dzieckiem i jego zainteresowaniami oraz potrzebami, a nie realizować własne niespełnione marzenia. Nuda też czasami jest potrzebna – bo poza niekiedy głupimi pomysłami przychodzą wtedy do głowy również rzeczy bardzo twórcze i genialne rozwiązania 🙂

  • Niestety znam dziecko ktore jest przepracowane ;( w dodatku rodzice nie widza ze dusze artystyczna zmuszaja do wysilku karate 🙁 Szkoda

    • Bebe Talent

      Obawiam się, że wybitnym karateką nie zostanie. Lepiej byłoby podążać za wyborami dziecka.

      • Niestety prawda, dodatkowo dochodzi stres ze wszyscy sa lepsi od niego 🙁 a taki fajny dzieciak 😉

  • Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Widzę po mojej Karolinie, że jak nie organizuję jej czasu a ona zwyczajnie się nudzi to wtedy wymyśla najfajniejsze zabawy rozwijając swoją kreatywność.

    • Bebe Talent

      Zdradzisz, co robi?

  • Świetny wpis, bardzo mi się podoba i cieszę się, że tu trafiłam. Ostatnio właśnie zastanawiałam się nad zajęciami dodatkowymi. Chciałam jakoś dziecku zorganizować czas, a ono powiedziało, że chciałoby się zapisać na bieganie z mamą. Taki mój wieczorny jogging 😀 Po prostu chciałoby czasem ze mną pobiegać.

  • Dokładnie! Im bardziej napięty grafik dziecka, tym większe prawdopodobieństwo, że jak dziecko dorośnie, znienawidzi każde z tych zajęć i nie będzie chciało ich kontynuować.

    • Bebe Talent

      Coś o tym wiem. Nie miałam w ręku gitary od… ho ho lat

  • Anna Kot

    mopsy są takie słodkie! <3

  • Zacznę od tego, że mam mopsa i doskonale rozumiem, co oznacza nudzić się jak ten kochany pies 🙂 Tylko, że nasz przyjaciel nudzi się bardzo kreatywnie 😀
    A tak już całkiem na poważnie – zgadzam się z Tobą. Jako nauczycielka zauważam ten ciągły pęd do dodatkowych zajęć, niestety odbija się to na wszystkim 🙁 My dorośli nie mamy czasu, nasze dzieci nie mają czasu i w końcu na bycie razem też brakuje choć małej chwili. Bardzo dobrze, że coraz więcej jest mądrych Dorosłych, którzy stawiają na coś więcej niż tylko przewożenie dziecka z miejsca na miejsce. Pozwólmy naszym maluchom i starszakiem cieszyć się momentami spokoju, bez nacisku i presji. Ot, takie nudne, cudowne dzieciństwo 🙂

  • Córa zaskakuje mnie czasami tym, co potrafi wyłuskać z takiej nudy. Świetna sprawa. W pełni się z Tobą zgadzam. Dziecku trzeba zostawić odrobinę (może nawet ciut większą) przestrzeni – pole do popisu, nieskrępowanego, kreatywnego musi być 🙂

  • Czasem mam wrażenie obserwując niektórych rodziców, że zapisują dzieci na zajęcia, na które sami chcieli kiedyś chodzić a nie mogli. Tak jak piszesz, dziecko potrzebuje też przestrzeni na własna kreatywność.

    • Bebe Talent

      Wiesz co? To nie działa. Jeśli dziecko nie czuje powołania do danych zajęć, to nic z tego nie wyjdzie. Wiem o czym mówię. Wirtuozem nie zostałam 😉

  • Nuda może być dobrym startem do tego, żeby porobić coś wspólnie z rodzicem. Niestety wielu rodziców zapisuje dzieci na zajęcia, żeby nie musieć się nimi zajmować / bawić się. Na zasadzie „jak Maciuś się tam wybiega / zmęczy to potem mam spokój w domu i idzie spać”.

    • Bebe Talent

      To prawda. Ale przez to wiele tracą obie strony. Ja uwielbiam przyglądać się zabawom dzieci. Ich kreatywność nie zna granic. Sama w życiu nie wpadłabym na wiele rozwiązań, które dla dzieci są oczywistością.

  • A coś w tym jest.. Ja z nudów zaczełam rysować. Dostęp do kredek zawsze był 😉

  • Odkrywanie pasji poprzez nudę? Oj moje dzieciaki dałyby mi wtedy popalić. 😉 Ale może coś w tym jest. 🙂

  • Zgadzam się z Tobą, że dziecku trzeba pozwolić na kreatywność, tylko, że jak moje dzieci doświadczają nudy to nigdy nic z tego dobrego nie wynika.

    • Bebe Talent

      Aż tak są kreatywne? 😉

  • Bardzo rozsądna rada 🙂 Z tym, że sprawdza się raczej u małych dzieci. Nastolatki + nuda = mieszanka wybuchowa 😉

    • Bebe Talent

      Ta fakt, dlatego dobrze by było, żeby nuda w dzieciństwie pomogła im odkryć pasję. Jak się zajmą czymś konstruktywnym, to będzie mniej czasu na rumakowanie 😉