Wyniki badań mówią jasno – forma naszych dzieci jest coraz gorsza

dyskusja 126 komentarzy

Nie masz wrażenia, że Polacy w ostatnich latach zaczęli się więcej ruszać? Wszelkie miejskie biegi biją rekordy popularności, a kluby fitness przeżywają istne oblężenie. Jesteśmy coraz bardziej świadomi i staramy się dbać o Sport z dzieckiemzdrowie i formę.

Tylko niestety nie dotyczy to najmłodszych. Forma naszych dzieci jest z każdym rokiem coraz gorsza. Wiesz, co by się stało, gdyby dało się rozegrać mecz piłkarski pomiędzy drużynami dzisiejszych dziesięciolatków i ich rówieśników sprzed trzydziestu lub czterdziestu lat? Jak myślisz, jaki byłby wynik tej konfrontacji? Zdradzę Ci, otóż współczesne dzieciaki poległyby z kretesem.

Forma naszych dzieci jest coraz gorsza

Wyniki badań przeprowadzanych od 1969 roku, cyklicznie co 10 lat, przez warszawską Akademię Wychowania Fizycznego pokazują jasno – kondycja fizyczna dzieci drastycznie się pogorszyła. Wyobraź sobie siedmiolatka, który w 1979 roku, skacząc w dal z miejsca uzyskiwał całkiem przyzwoity rezultat wynoszący 129 cm. A obecnie wynik ten jest średnio aż o 20 centymetrów gorszy. Nie inaczej przedstawia się sytuacja w biegu na 600 m. Przed 38 laty siedmioletni chłopcy pokonywali ten dystans średnio w 185 sekund, dzisiaj potrzebują aż 207. Jeszcze bardziej zatrważające pogorszenie sprawności zanotowano u dziewczynek – w teście Coopera, polegającym na nieprzerwanym biegu przez 12 minut, w 1979 roku siedmiolatki uzyskiwały 1680 metrów, dzisiaj jest to zaledwie 1439 metrów.

Forma naszych dzieci jest coraz gorsza

Przykład, jak wiadomo, idzie z góry

Nie łudź się, że dziecko pokocha sport, jeśli będzie widziało rodziców godzinami siedzących przed telewizorem. Sport z dzieckiemAby sprawić, by wyrosło na aktywnego człowieka, musisz wyrabiać w nim nawyk spędzania czasu w ruchu. I to jak najwcześniej. Zastanów się – czy jest jakaś dyscyplina sportu, którą lubiłaś? Czy były jakieś treningi, które w przeszłości sprawiały Ci radość, ale dawno z nich zrezygnowałaś z powodu wielu codziennych obowiązków? Może warto do nich wrócić i wykroić choćby godzinę lub dwie w tygodniu na tenis, pływanie czy zajęcia w klubie fitness? Najlepiej, gdybyś zdecydowała się na rodzaj aktywności, w której może brać udział Twoja pociecha. Ruch wpłynie doskonale nie tylko na Twoją kondycję, ale i na zdrowie dziecka.

Ale jak? Z dzieckiem do fitness clubu?

A dlaczego nie? Wiele klubów wychodzi naprzeciw potrzebom mam, wprowadzając do grafiku zajęcia, na które Sport z dzieckiemmożna przychodzić z dziećmi. Doskonałym przykładem jest tutaj Zdrofit, do którego chodzimy z Bebe. Na zajęciach spotykamy nawet mamy z kilkutygodniowymi maluszkami – mają o tyle łatwiej, że mogą skupić się na treningu, podczas gdy szkraby spokojnie śpią lub bawią się na leżącej obok macie. Starsze dzieci próbują wykonywać ćwiczenia lub po prostu wykorzystują do zabawy wyposażenie sali. Moja córka najchętniej przetacza dużą treningową piłkę, inne maluchy wolą lekkie hantle. Ale obecność dzieci to nie tylko zabawa – w części ćwiczeń biorą aktywny udział, służąc mamom jako obciążenie, chociażby w czasie wykonywania przysiadów. Z takim słodkim ciężarem uzyskuje się naprawdę świetne wyniki. Ale to, co w tych treningach jest najważniejsze, poza oczywiście poprawą kondycji uczestniczek, to przyzwyczajanie najmłodszych do aktywności fizycznej, do ćwiczeń oraz widoku ćwiczących mam. W przyszłości taka forma ruchu stanie się dla nich naturalną potrzebą. I o to właśnie chodzi, zgodnie z powiedzeniem „czym skorupka za młodu nasiąknie”. Jeśli lubisz ćwiczyć w grupie przy muzyce, koniecznie sprawdź, czy klub fitness w Twojej okolicy nie ma w ofercie takich zajęć.

Tańce, hulanki swawole

Sport z dzieckiemWyrabiając u dziecka nawyk aktywnego spędzania czasu, wybierz taką formę ruchu, który i Tobie sprawia przyjemność. Lubisz tańczyć – tańczcie razem do ulubionych przebojów Twoich i dziecka. Zaraź pociechę swoją pasją. Grasz w tenisa – zabierz dziecko na korty. Niech zobaczy, na czym polega ten sport i poczuje jego atmosferę. Jeśli wolisz pływać – zorganizuj rodzinne wyjście na basen. W zimie możecie razem jeździć na sankach, wybrać się na lodowisko. Jeśli jednak nie masz swojej ulubionej dyscypliny to wprowadź zwyczaj długich weekendowych spacerów lub wycieczek rowerowych po okolicy. Każda forma ruchu to inwestycja w zdrowie całej rodziny.

Żyjesz aktywnie? Uprawiasz jakiś sport i zarażasz swoją pasją dzieci? Daj znać w komentarzu.

 

Spodobał Ci się ten post? Uważasz, że przyda się Twoim znajomym? Będzie mi bardzo miło, jeśli:
go udostępnisz,
zostawisz komentarz,
dołączysz do naszego fanpage’a, gdzie publikujemy ciekawe treści, których nie znajdziesz na blogu,
dołączysz do nas na Instagramie

Bebe Talent NEWSLETTER

Zapisz się i pobierz bezpłatnie e-book "CZY MASZ W DOMU MŁODEGO EINSTEINA czyli po czym poznać uzdolnione dziecko"

Twoje dane są u mnie bezpieczne.

Zapisz

Follow Monika:

Bebetalent.pl nie jest typowym blogiem parentingowym. Powstał z misji znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak pomóc dziecku rozwinąć pełnię potencjału i odnaleźć pasję, która poprowadzi je przez życie.

  • Pingback: Top 5 tekstów września, czyli co ominęło Cię w blogosferze – Beztroska Mama - blog lifestylowy o macierzyństwie i nie tylko()

  • Dalia Kasia

    Widziałam nawet zajęcia pod nazwą Fit Kids 🙂 Racja, że dużo zależy od rodziców, muszą pokazać że sport to fajna zabawa a nie tylko gry komputerowe :O

    • Bebe Talent

      Fajne, to też dobra opcja, żeby dzieciaki się poruszały. Choć wcale nie chodzi o fitness czy profesjonalne treningi w szkółkach sportowych. Grunt, żeby się ruszały.

  • Samanta

    No niestety, ale tak jest i głównie McDonald’s i siedzenie przed komputerem…

    • Bebe Talent

      Niestety. Ale może moda na ruch, chociażby bieganie, pociągnie za sobą również młode pokolenie?

  • Super dzieciaczki

    U mnie też brakuje takiego miejsca żeby ćwiczyć z dziećmi 🙂

    • Bebe Talent

      Na szczęście to się zmienia. Coraz więcej miejsc ma fajne propozycje dla mam z dziećmi.

  • Pingback: Jak pomóc dziecku znaleźć ulubiony sport i nie wydać na to ani grosza - Bebe Talent()

  • Pingback: Top 5 tekstów września – Beztroska Mama - blog lifestylowy o macierzyństwie i nie tylko()

  • Wielopokoleniowo 3

    To porównanie faktycznie może przerazić…

    • Bebe Talent

      To uśrednione wyniki, ale pokazują bardzo niedobrą tendencję.

  • Lubię sport, ale nie z małymi dziećmi, które się na mnie wieszają. Na szczęście jeździmy na wycieczki rowerowe całą rodziną i to choćby namiastka bycia fit.

  • Agnieszka Herman

    Super pomysł z klubami gdzie można z dzieckiem poćwiczyć. Moje dzieci już nieco za duże. Niestety kiedyś takich możliwości nie było. Mamy doceńcie to co teraz macie !

    • Bebe Talent

      Z niemowlaczkami jest łatwiej. Spokojnie leżą na matach obok mamy. Moja biega po sali i dobrze się bawi. Ale najważniejsze, że widzi ćwiczącą mamę i mam nadzieję, że w kolejnych latach dużo ruchu (oczywiście najlepiej na świeżym powietrzu) stanie się dla niej normą.

  • Pingback: 15 wskazówek, jak zachęcić dziecko do aktywności - Bebe Talent()

  • pod tym postem mógłbym zostawić komentarz dłuższy niż cały post..:P Tak. masz rację. Fitnes kluby przeżywają oblężenie. Jednak czy to jest dobre miejsce na robienie formy? Dla ludzi dorosłych z pewnością. Kobieta latają na jumpy, aerobiki, zumby i tańce, a faceci śmigają na siłownie, budując świętą trójcę: plecy, klata, barki. Porównanie do przeszłości? Bez sensu. tabela przedstawia średnie wyniki, ale najlepsi biją co roku rekordy szkół ustanowione przed laty. Kiedyś, żeby pograć w piłkę, wystarczyło mieć piłkę. Bramki się robiło z patyków, albo plecaków i jazda do upadłego. A teraz? Nie pójdzie grać, bo nie ma butów z łyżwą, a nie będzie przecież dziecko w trampkach biegało, bo je wyśmieją. Piłka oryginalna musi być, bo marketowa nie jest ani szybka, ani nic. Jak już są buty i jest piłka, nawet są kompani do gry, to nie ma gdzie pograć, bo wszystkie orliki zajęte przez zakłady pracy, które sobie wynajmują, albo przez inne dzieciaki, które mają trening i też nie ma jak. Na trawie nie pogra, bo zakaz. Na placu zabaw nie pogra, bo zakaz. Na łące nie pogra, bo chłop z widłami pogoni. Tylko Ci co trenują, mają taką możliwość i ich wyniki są rewelacyjne. Kiedyś żeby pobiegać, zakładało się stary dres albo ortalion, byle jakie buty, oby dziurawe nie były i biegamy. A teraz? Kurwa dresik ze dwie stówki, słuchawki za dwie stówki. smartfony, smartwatche, endomondo, buty specjalne do biegania, za kolejne dwie stówki przynajmniej i dopiero. Bo żeby biegać, to trzeba wyglądać. Ludzi nie stać na bieganie i tu jest problem. Dlaczego wszystkie długodystansowe biegi wygrywają Etiopczycy lub Kenijczycy? Nie dlatego, że mają super sprzęt. Dlatego, że biegnąc, oszczędzają czas. Przykładem może być Haine Gebreselasie – mam nadzieję, że nie przekręciłem;P miał on ponad 10 kilometrów do szkoły i codziennie do niej biegł, trzymając w rękach książki (stąd jego koślawy ruch ręką podczas biegu). Obecnie, żeby uprawiać sport, trzeba mieć pieniądze. Nie dla siebie, ale dla innych. Kolejna sprawa, to szkoły. Ok. badania pokazują, że wyniki są gorsze. tylko, że jak wygląda obecnie program? Sam poszedłem do szkoły średniej tylko ze względu, że tradycją była siatkówka, której poziom był naprawdę fajny. Każdy wf praktycznie to gra w siatę. a reszta? Lekkaatletyka tylko sporadycznie, gimnastyki prawie wcale. tak to jest. Na wfach robi się normalne treningi, w których uczniowie, których dany sport nie interesuje, nie uczestniczą. Dalej. Można zapisać dzieci na zajęcia sportowe, które są płatne i to w godzinach, kiedy rodzic nie zawsze może zawieźć czy przywieźć dziecko. Ja miałem luksus. Trenowałem w gminnym klubie za darmo przez ponad 8 lat. Sam od 8 roku życia jeździłem autobusem na treningi, co teraz uznane by było za skrajną nieodpowiedzialność rodziców. Wracając do początku komentarza. Fitness kluby, nie są dobrymi miejscami dla dzieci jak dla mnie, mimo że same zapewniają co innego. Dziecku nie trzeba maszyn, mobilizujących mięśnie do pracy. Nie trzeba ciężarów, bieżni, drążków, stepów. Dzieciom trzeba powietrza! Zabawy, wolności. Łażenia po drzewach, gdzie żeby wejść wyżej, trzeba się rozciągnąć. to jest fajne. Siedzenie przed kompem ma wpływ na kondycję? Powiedz to zawodowym piłkarzom, którzy trenują godzinkę – półtorej dziennie, a reszte siedzą i rypią w fifę na konsoli. Nie chodzi o to by zabronić dziecku tego co lubi. Siłą odrywać nie ma sensu. Warto znaleźć coś, co zmobilizuje je do zwiększonego ruchu. Weź pokaż mi teraz ojca, który dziecku zrobi łuk z leszczyny i narobi strzał z trzciny, albo wierzbowych gałęzi. Jak ja taki dostałem pierwszy, to całymi dniami lataliśmy po wsi i naparzaliśmy w drzewa. teraz? Nie.. niebezpieczne. jeszcze krzywdę komuś zrobisz. na placach zabaw to samo. Najlepiej jak dziecko będzie siedzieć w piachu, by rodzic mógł przeczesywać ścianę na fejsie.. jest jedna zasada. Jak sie nie przewrócę, to się nie nauczę.

    • Bebe Talent

      Zgadzam się niemalże w 100%. Oczywiście, że fitnesscluby nie są dobrym miejscem do treningu maluchów. Mnie raczej chodzi o to, żeby córka widziała ćwiczącą mamę, żeby ten obrazek był dla niej normą. Pokazuję jej różne dyscypliny, formy ruchu – oczywiście w formie zabawy. Może wspinać się po meblach – nie zabraniam, asekuruję, może skakać na trampolinie, wspinać się po drabinkach. Nie usłyszy ode mnie tekstu „nie biegaj, bo się spocisz”. Zachęcam ją, żeby biegała jak najwięcej, choć energii ma tyle, że w zasadzie specjalnej zachęty nie potrzebuje. Co do markowych klamotów – pełna zgoda. Kiedy jako nastolatka biegałam prawie co wieczór, miałam zwykłe sportowe buty i koszulkę, która nie była żadnym szczytem sportowej myśli technologicznej. Dało się. Do szkoły chodziłam sama praktycznie od pierwszej klasy – fakt, że nawet nie musiałam przechodzić przez ulicę, ale mimo wszystko. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej i nie do końca jestem przekonana, czy to dobrze. Nie jestem absolutnie za tym, żeby zabronić dziecku grać w gry – tylko niech to nie wygląda w ten sposób, że rodzice przystają na to, bo mają święty spokój i mogą zająć się własnymi sprawami. Zamiast właśnie zrobić temu dziecku łuk z leszczyny i spędzać z nim czas na wspólnej zabawie. Dziecko nie musi pobijać rekordów, nie musi trenować wyczynowo (to akurat jest dalekie od zdrowia). Nie dajmy się zwariować i nie popadajmy ze skrajności w skrajność – super sprzęt, najlepszy trener personalny, najmodniejsze dyscypliny. Ono powinno jak najwięcej czasu spędzać na podwórku i jak najwięcej się ruszać.

  • Moja córka jest bardzo aktywna. Razem jeździmy na rowerze czy chodzimy na długie spacery. Ale taki fitnes z dzieckiem byłby super

    • Bebe Talent

      Bardzo doceniam takie możliwości. Mamy ćwiczą, dzieci się bawią, trenerzy są otwarci na taką sytuację. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby jakieś dziecko płakało przez całe zajęcia. Maluchy spokojnie leżą przy mamach, starsze dzieci bawią się piłkami.

  • Przerażające są te raporty! Osobiście zwracam szczególną uwagę na aktywność fizyczną moich chłopców, dużo bardziej niż na swoją!;p

    • Bebe Talent

      A może do połączyć? 🙂

  • Mieszkam w Szwajcarii i tutaj baaardzo duzy nacisk kładzie się na aktywność dzieci. Jest mnóstwo zajęć dodatowych związanych ze sportem. W przedszkolu także nie ma zmiluj; codziennie wychodzi się na dwór pobiegać i poszaleć. Mamy też przykaz by dzieci nie dowozić na zajęcia, a przyprowadzać!

    • Bebe Talent

      Super! Bardzo mi się to szwajcarskie podejście podoba.

  • Sandra Początek

    A zaczyna się od 2 latka na placu zabaw. Nie biegaj, nie wspinaj się tak wysoko, nie skacz, spadniesz, przewrócisz się, to nie jest dla dzieci w Twoim wieku…

    • Bebe Talent

      Moje dziecko może biegać, skakać, wspinać się. Nie zabraniam. Asekuruję.

  • Bebe Talent

    My też planujemy kupić rowery 🙂

  • Typowa Anna

    Niestety, rodzice nie zaszczepiają w dzieciach chęci do ruchu. Skoro młodzi rodzice sami nie mają ochoty na ruch, to tym bardziej dzieci nie będą miały ochoty. Fajnie, że są takie pomysły wychodzące naprzeciw temu, 🙂

    • Bebe Talent

      Dokładnie. Bardzo dużo zależy, jaki tryb życia prowadzą rodzice. Przykład idzie z góry.

  • Niestety rozwój technologii spowodował, że to wszystko idzie w złym kierunku…

    • Bebe Talent

      Rodzice muszą pokazać dzieciom radość, jaką daje aktywnybtryb życia. Nie ma chyba innej drogi.

  • Kulinarna Strona Mocy

    Zatrważające są te raporty… Na szczęście my dużo chodzimy po górach, biegacz ultra w rodzinie, więc syn ma dobre przyklady i to widać po jego zamiłowaniu do aktywności. Na komputer i telefon przyjdzie czas 🙂

  • Nic dziwnego skoro teraz każdy 7 latek ma lepszy telefon niż niejeden dorosły.. Niestety, ale nasze społeczeństwo się cofa właśnie przez (rozwijającą się, ale nie nas) technologię.

    • Bebe Talent

      Nie tylko ma, ale też potrafi bardzo szybko rozgryźć działanie wszelkich technologicznych zabawek. Za to jak ma podbiec do autobusu, to prawie płuca wypluwa.

  • Karolina Ostrowska

    Bo dzieci zamiast bawić się na dworze to siedzą w domu z nosem w tabletach, telefonach i komputerach …

    • Bebe Talent

      Dla własnego bezpieczeństwa oczywiscie…

  • Poruszasz bardzo ważną kwestię. Niestety, jeśli dziecko nie ma przykładu z góry, jest źle. W szkole unikają zajęć wf. Ogólnie dzieciaki i młodzież woli posiedzieć niż wykrzesać z siebie jakąś energię. Straszne to jest.

    • Bebe Talent

      No właśnie. A jeszcze gorsze jest to, że wielu rodziców nie widzi nic złego w zwolnieniach z wf-u.

  • Charakterna

    Fajny artykuł. Ja od najmłodszych lat dbam o to, żeby moje dzieci jak najwięcej się ruszały i czerpały z tego radość.

    • Bebe Talent

      Fantastycznie. Właśnie o to chodzi, żeby ruch wiązał się z radością.

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Dlatego tak wiele zależy od nas rodziców. Nie przekonamy dziecka do sportu siedząc przed laptopem.

    • Bebe Talent

      Dokładnie. Jeśli tylko będziemy mówić dziecku, że ma się ruszać, to naprawdę niewiele uzyskamy.

  • W pełni potwierdzam, a nawet śmiem twierdzić, że im starsi uczniowie tym gorzej.

    • Bebe Talent

      Ci jeszcze dodatkowo unikają zajęć wf jak ognia.

      • Może jeszcze z chłopakami nie jest tak źle, dziewczyny często nie chcą ćwiczyć, bo się „tapeta” rozmaże.

  • Statystyki są fatalne, nawet nie zdawałam sobie sprawy. Taki wpis tylko mobilizuje do aktywności fizycznej. Moja córka ma dopiero 9 miesięcy, ale od najmłodszych lat zaszczepimy w niej gen ruchu jak to mawia mój tata. 🙂

    • Bebe Talent

      My właśnie to robimy z naszą córką. Chcemy wykorzystać moment, kiedy naturalnie jest bardzo aktywna i lubi się ruszać. Pokazujemy jej różne dyscypliny sportu w formie zabawy, żeby przyzwyczaiła się do ruchu i takiej formy spędzania czasu.

  • Smutne realia, mam nadzieje ze wiecej rodzicow zacznie sie ruszac 😉

    • Bebe Talent

      Można zaobserwować pozytywne tendencje. Czasem mam wrażenie, że większość moich znajomych wkręciło się w bieganie. Oby tylko pociągnęli za sobą dzieciaki.

      • Pamietam jak sama chodzilam do podstawowki i na lekcjach w-f robilismy wlasnie testy sprawnosciowe. Z tego co pamietam wyniki mielismy bardzo dobre ale ja jestem rocznik 81 hihihi. Sport towarzyszy mi przez cale zycie w roznej formie. Jestem jezdzcem z zawodu wiec jakby wpisuje sie to idealnie. Tutaj w Szwajcarii w kazda srode dzieci ucza sie tylko do poludnia , a po poludniu maja obowiazkowe zajecia sportowe. Kazdy kto co lubi ale obowiazkowe! Jedni na basenie inni w stajni 😉 Ma
        ysle ze to super rozwiazanie 😀

  • Niestety z przykrością muszę przyznać Ci rację. Coraz gorzej z kondycją dzieci, coraz więcej dzieci boryka się z otyłością. Smutne to. My latem uwielbiamy rower a zimą łyżwy:)

    • Bebe Talent

      I super. Ja się nie mogę doczekać, kiedy pójdę na łyżwy z moją córką. Na razie jest chyba jeszcze nieco zbyt mała na takie wyczyny, 🙂

  • Nie są to zbyt optymistyczne statystyki, ale myślę, że sport stał się już elementem współczesnego stylu życia a tyle, że dzieci będą go przejmować choćby poprzez naśladownictwo 😉

    • Bebe Talent

      Na szczęście coraz więcej rodziców jest nie tylko aktywnych, ale i świadomych.

  • Gdybym miała w mieście takie iejce gdzie mogłabym ćwiczyć z dziećmi to chodziłabym tam regularnie.

    • Bebe Talent

      Doskonale to rozumiem. Zwłaszcza, gdyby było w pobliżu. Trudno jest zostawić malucha, żeby jechać godzinę do jakiegoś oddalonego o godzinę klubu.

  • Danuta Brzezińska

    Myślę, że za moich czasów i mojego syna dzieci więcej bawiły się na wolnym powietrzu, w domu tez skakały bo nie było komputerów, a w TV nie było co oglądać. Bajki w niedziele rano i na dobranoc, co było robić musiały się bawić, skakać i broić.

    • Bebe Talent

      To prawda, ale czasem i my idziemy na łatwiznę. Włączamy dzieciom bajkę i mamy spokój.

  • Nie wiedziałam, że fitness kluby otwierają się na dzieciaki. Fajna sprawa. Ale faktycznie chyba najważniejszy jest dobry przykład i „zarażanie” pasją, o którym mówisz. Przykład zawsze idzie z góry!

    • Bebe Talent

      Tak, coraz więcej jest takich zajęć. Nie tylko dla mam z maluszkami, które leżą spokojnie na matach obok, ale nawet dla super energicznych dwulatków.

  • Zdecydowanie nigdy nie należałam do osób aktywnych – jedynym sportem, jaki kiedykolwiek wzbudził mój entuzjazm, była jazda konna. Za to spaceru w jakimś ładnym miejscu nigdy nie odmówię 😉

    • Bebe Talent

      Ja za to nigdy nie usiadłam na koniu 🙂 Ale z pewnością daje to mnóstwo radości. Jest wiele aktywności, których jeszcze chciałabym spróbować. i niewykluczone, że zrobię to razem z moim dzieckiem.

  • Niestety tak jest 🙁 Chociaż w klubie fitness do którego chodzę jest coraz więcej zajęć adresowanych do dzieci. A niektóre szkoły w moim mieście oferują ciekawe zajęcia na w-fie typu wspinaczka, basen czy elementy crossfitu. Szkoda jednak, że większość dzieci po godzinach woli grać na komputerze niż iść popływać czy poćwiczyć np. sporty walki.

    • Bebe Talent

      Uwielbiam patrzeć na ćwiczące maluchy. Sama radość i urok. Nie mogłam się napatrzeć na około czteroletniego chłopca, który przyszedł z mamą na maraton zumby i tańczył aż miło 🙂

  • Fakt, wyniki badań są zatrważające… Z drugiej strony – tak sobie obserwuję, ze mamy do czynienia z dwoma grupami. Z jednej strony są dzieci rodziców, którzy na aktywność nie mają czasu lub ochoty, więc i dzieci nie zachęcają. Z drugie – osoby aktywne, które zabierają dzieci na swoje zajęcia. Niemal podczas każdego lokalnego biegu organizowany jest też bieg dla dzieci. I nie chodzi o to, żeby wygrać, bo medal i tak dostaje każdy. Ja uwielbiam capoeira – treningi są wspólne, a ta dyscyplina rozwija wszechstronnie. I powiem tak: ćwiczenie z dzieckiem jest niezwykle fajne i bardzo mobilizujące! Dla obu stron.

    • Bebe Talent

      Zgadzam się w 100%, bardzo lubię zajęcia, na które mogę chodzić z małą. Obie mamy dobrą zabawę. Capoeire też bardzo lubię. Kiedyś chodziłam i może jeszcze do tego wrócę.

  • Ja Zwykła Matkaa

    Temat bardzo na czasie. Zobacz ile dzieci jest otyłych i co te dzieci jedzą. My z mężem jeździmy na rowerze Miłek znami śmiga Ignaś jeździ w foteliku. Jeździmy na nartach, na rolkach. Miłosz w szkole ma wf i dodatkowo tenis i basen. Moje dzieci są energicznie bo temperament odziedziczyły po mamusi. Także aktywność fizyczna jest nam bardzo bliska. Dla mnie sport w życiu kest czymś naturalnym wywodze się ze sportowej rodziny tata piłkarz mama siatkarka i chyba mam to w genach ;). Cudownie że przedstawiasz twarde Fakty. Brawo niech jak najwiecej rodziców to przeczyta.

  • Izabela

    bardzo dobrze

  • Hm… Sama ostatnio przeglądałam ofertę fitness clubów i z ciężkim sercem stwierdzam, że mimo mieszkania w dużym mieście, nie znalazłam nic, gdzie mogłabym się pojawić z dzieckiem 🙂 no i niestety elektronika swoje robi. Plus problemy z integracją sensoryczną, które do ćwiczeń zniechęcają. Ja w liceum byłam wręcz ośmieszana przez w-fistkę rodem z PRL-u. Nie chcę zwalać winy na wszystko poza dziećmi, ale takich akcji nie jest mało i niestety nie zachęca to do dalszej aktywności. A potem czas robi swoje, choć chyba moda na fitness nieco to naprawia 🙂

  • Marysia

    ooo pamiętam test coopera ze szkoły, to była męczarnia, ale wszyscy zaliczyli go bez problemu 🙂

    • Bebe Talent

      12 minut nieprzerwanego biegu 🙂 Teraz też przechodzą ale wyniki dużo gorsze niż kiedyś.

  • czytajkomiksy.pl

    Niestety, w szkole coraz częściej zamiast ćwiczeń jest po prostu gra w piłkę. A najmłodsi spędzają więcej czasu przed komputerem czy telefonem niż za sprawą aktywności fizycznych. Szkoda. Cieszę się że mój 2 letni syn woli biegać na dworze niż siedzieć w domu.

    • Bebe Talent

      Gra w piłkę to jeszcze dobra opcja. Czasem w jednym czasie kilka klas ma wf i część dzieciaków przeczekuje lekcje na korytarzu. Bo takie zajęcia to fikcja.

  • Oj tak dookoła coraz więcej fast foofów i dzieci coraz rzadziej jedzą normalne posiłki

    • Bebe Talent

      Tak się nauczyły. Jak batoniki i mc donaldowe jedzenie jest na wyciągnięcie ręki, to raczej nie sięgną po marchewkę.

  • Malwina Z

    Dobry tekst, będę tu wracać!

  • Monika, zresetowani.pl

    Dokładnie tak jest jak piszesz. Dzieciaki coraz więcej siedzą w miejscu, zamiast ruszać się. W dzisiejszych czasach dzieciaki siedzą (podobnie jak rodzice) na sprzętach elektronicznych i to pochłania ich wolny czas. I to w nas rodzicach powinien być pierwszy ruch zerwania z tym i pokazaniu dzieciom, że trzeba żyć aktywnie 😉

    • Bebe Talent

      Żeby dzieci polubiły ruch, muszą widzieć, że rodzice żyją aktywnie i czerpią z tego radość. Przykład idzie z góry 🙂

  • agnesssja

    Świetne zajęcia!

    • Bebe Talent

      Dziękuję 🙂

  • Według mnie dużym problemem jest teraz to, że dzieci od maluszka mają dostęp do sprzętów typu telefon, tablet komputer. Ile razy idąc ulicą widzę, gdy dziecko w wózku płacze, a mama odpala mu na smartfonie jakąś grę, żeby się uspokoiło. Dzisiejsi rodzice krzywdzą dzieci, uzależniając je od technologii. Jak ja byłam mała to nie było to tak dostępne i dla rozrywki wychodziło się na dwór, a jak wielką karą było, gdy dostało się szlaban i mama kazała siedzieć cały dzień w domu! Niestety w obecnych czasach jest dokładnie na odwrót. Dzieci zamiast wyjść i pobawić się z rówieśnikami wolą siedzieć na kanapie i bić rekordy w swojej ulubionej grze.

    • Bebe Talent

      Najwazniejsze, żeby rodzice pozwalali korzystać z tej technologii z umiarem. Żeby nie było tak, jak piszesz – dam dziecku telefon i mam spokój.

  • Agata Maj Cher

    Twoja Bebe na szczęcie nie należy do tej grupy 🙂

  • Zauważyłam, że mój ulubiony klub fitness wprowadził zajęcia dla mam z dziećmi nawet kilka razy w tygodniu, a to jest naprawdę mały klub. Myślę, że coś sie zmienia na lepsze w tym temacie 🙂

    • Bebe Talent

      Wreszcie. Nie zawsze jest łatwo wyrwać się na trening, jak się ma małego szkraba. A tak mama się porusza, a maluch pokibicuje.

  • Forma dzieciaków jest wręcz zatrważająca, obserwuje to na lekcjach w-f ale również w czasie przerw.

    • Bebe Talent

      Czasem myślę, że to ostatni dzwonek, żeby ratować te dzieciaki.

  • Lena Magre

    Jeśli my sami nie będziemy dbac o kondycje fizyczną to nasze dzieci też nie będa, ponieważ one nas naśladują

    • Bebe Talent

      Dokładnie. Trochę ruchu wpłynie korzystnie na całą rodzinę.

  • Rodzice też dają przykład. Planujemy zapisać syna do szkółki piłkarskiej 😉

    • Bebe Talent

      Rewelacyjnie. Oby mu się spodobało. Niech rośnie kolejny talent na miarę Lewego.

  • Ela Grabarczyk

    Cóż, najskuteczniej działa własny przykład.

    • Bebe Talent

      Tak, dlatego dobrze, jeśli rodzice lubią aktywnie spędzać czas.

  • Ann

    To czy dzieci pokochają ruch, czy będą leserami, którzy tylko marzą o zwolnieniu z wf-u, zależy od rodziców. Jeśli rodzice pokażą, że ruch jest ok, to dzieci też tak będą myśleć.

    • Bebe Talent

      To prawda. Dobrze, że coraz więcej osób biega, jeździ na rowerze, rolkach. Może i dzieci podłapią taki styl.

  • Jej, te zajęcia są świetne! Aż poszukam, czy w okolicy też mam coś podobnego.

  • Jak bardzo się cieszę, że udało mi się zaszczepić u moich dzieci miłość do sportu, aktywności fizycznej, wędrówek w otoczeniu przyrody. Znalazło to fantastyczne przełożenie na ich sylwetki fizyczne, odporność organizmu, pewność siebie, umiejętność przesuwania granic w wyczynowych wyzwaniach i ciekawość świata. 🙂

    • Bebe Talent

      Fantastycznie! Ale właśnie – wszystko to dzieci zawdzięczają rodzicom. Przyzwyczajanie do ruchu od pierwszych lat życia powoduje, że później dzieci same chętnie wybierają różne formy aktywności. Po prostu ktoś musi ich tego nauczyć.

  • Tak jest niestety i tu duże pole do popisu dla rodziców.

    • Bebe Talent

      Wszyscy jesteśmy zabiegani, ale odrobina ruchu jest inwestycją w zdrowie całej rodziny.

  • pani Mondro

    My na szczęście też poszliśmy po rozum do głowy i od kilku miesięcy biegamy i chodzimy na siłownie. A córka tańczy. Ale jak widzę okoliczne dzieciaki, te wystające brzuchy… no ale, jak piszesz, przykład idzie z góry.

    • Bebe Talent

      Masz rację, wszystkie wyniki sportowe dzieciaków się obniżyły. Wzrosła za to waga. My też staramy się zaszczepić naszej małej sportowe zainteresowania. Mam nadzieję, że nam się uda.

  • Bardzo dające do myślenia wyniki badań. Jeszcze gdyby chodziło o starsze niż 7-letnie dzieci, to można by spróbować usprawiedliwić wyniki sytuacją z lekcjami wychowania fizycznego w szkołach. Niekiedy jest tam przecież mało sprzętu, słabe warunki, brak czasu na prysznic, czy przysłowiowy już chyba nauczyciel, który tylko rzuca młodzieży piłkę. Ale z takimi maluszkami to przecież nie może o to chodzić, więc chyba słusznie robisz, że odwołujesz się do rodziców.

    • Bebe Talent

      Rzeczywiście z lekcjami wf-u rożnie bywa. Ale w ostatnich latach powstało mnóstwo orlików, które niestety często świecą pustkami. A mówi się też o tym, że zwolnienia z wf-u to już jakaś plaga.

  • Wiedziałam, że nie jest dobrze, ale że aż takie różnice w sprawności. Szok.

    • Bebe Talent

      Sytuacja u chłopców wyglada źle. U dziewczynek fatalnie…

  • My od najmłodszego jeździmy z córką w góry. W tym roku oprócz zwykłej wędrówki doszła wspinaczka po via ferratach. Świetnie sobie poradziła. Muszę przyznać, że jej kondycja (7lat) jest w tej chwili znacznie lepsza niż moja 😉

    • Bebe Talent

      Super! Ja mojej dwulatce praktycznie odstawiłam wózek. Przebiera nóżkami aż miło. Albo jeździ na hulajnodze.

      • My też jakoś w tym wieku odstawiliśmy wózek, a Iga odbyła swoje pierwsze podróże po górach na nóżkach 🙂

        • Bebe Talent

          No proszę. To było prawdziwe wyzwanie! Super!

  • To jest trochę przerażające. Jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądać jeszcze za kilkanaście lat. Pamiętam jak z mamą zawsze chodziłam na długie spacery, biegałyśmy, jeździłyśmy na rowerach, a zimą chodziłyśmy na basen. Bardzo miłe wspomnienia 🙂

    • Bebe Talent

      Ja mam nadzieję, że to jednak się zmieni, bo jednak rodzice są coraz bardziej świadomi. Ale te badania naprawdę są dzwonkiem alarmowym.

  • Bebe Talent

    No właśnie. Coraz częściej mam wrażenie, że historia zatoczyła koło i wracamy do pisma obrazkowego.

  • Laura LR

    Przerazajace wiekszosc dzieci teraz wychowana na tabletach telefinach i kompach soedza calymi dniami a ruch to tyle co ze szkoly tragedia

    • Bebe Talent

      O ile nie mają zwolnień z wf-u, co w ostatnim czasie przerodziło się w prawdziwą plagę.

  • Warto chyba wykorzystać naturalną chęć do ruchu u dzieci. Nie tłumić, nie zastępować pasywnymi formami aktywności, a wspierać i pozwalać się dziecku wyżyć.

    • Bebe Talent

      Tak i zacząć jak najwcześniej, zanim samo dziecko uzna, że granie na konsoli jest fajniejsze, niż bieganie za piłką.

      • Otóż to. Najgorsze to przekroczyć pewną granicę, potem w zasadzie nie ma odwrotu :/

  • Marta Korotko

    Ja jestem tym przerażona. Nie wyobrażam sobie własnego życia bez aktywności fizycznej i to samo staram się zaszczepić mojemu dziecku. Jest masa atrakcyjnych zabaw, które wymagają ruchu. Rodzice dają dzieciom zbyt duże przyzwolenie na korzystanie z telewizji, tabletów, komputerów i telefonów, strach pomyśleć co będzie za 10, 20 lat 🙁

    • Bebe Talent

      Niestety. Przeczytałam niedawno przerażającą opinię jednego z naukowców, że to może być pierwsze pokolenie żyjące krócej niż rodzice…

  • Nie mam jeszcze dzieci, ale któregoś razu zobaczyłam jak mała dziewczynka bez problemu wykonuje pozycje jogi włącznie ze staniem na głowie i wtedy obiecałam sobie, że jeśli kiedykolwiek będę mieć dziecko, zarażę je sportem, pokażę, że to przyjemność.

    • Bebe Talent

      Ja właśnie staram się to robić. Pokazuję mojej córce różne dyscypliny, żeby znalazła dla siebie coś, co jej się spodoba.

  • Grażyna Zaborska-Szmajda

    Zaobserwowałam ten problem, gdy pracowałam w szkole jako nauczyciel wspierający w klasie czwartej. Na lekcjach w-fu nauczyciel musiał dwoić się i troić, żeby dostosować wymagania do uczniów. Niestety, znacznie je obniżał.

    • Bebe Talent

      Wystarczy zobaczyc, jak „sprawni” są studenci AWFu. Kiedyś były tam naprawdę trudne egzaminy wstępne. Wyglada na to, że nawet w tym przypadku obniżono poprzeczkę.

      • Grażyna Zaborska-Szmajda

        Dobrze, że mamy wpływ na nasze dzieci oraz na to, jak będą sprawne w przyszłości 🙂

  • Te wyniki zatrważają… To również jest wina popularności komórek, tabletów komputerów. Brak ruchu dzieci na podwórkach itd… ale jak wiadomo – przykład zawsze idzie z góry – od rodziców.

    • Bebe Talent

      Niestety wielu rodziców woli dać tablet i ma dziecko „z głowy”.